Koalicja chętnych i niezdecydowanych, czyli kto wyśle wojska do pilnowania rozejmu

Prezydenci Ukrainy Wołodymyr Zełenski i Francji Emmanuel Macron podczas październikowego spotkania w Paryżu
Prezydenci Ukrainy Wołodymyr Zełenski i Francji Emmanuel Macron podczas październikowego spotkania w ParyżuEPA/PAP / fot. Christophe Petit Tesson/EPA/PAP
28 sierpnia 2025

Choć udział koalicji chętnych w utrzymaniu ewentualnego zawieszenia broni jest wielce prawdopodobny, wciąż nie wiadomo, ile państw rzeczywiście wyśle swoich żołnierzy nad Dniepr

„Plany wojskowe są już gotowe w formie, która będzie mogła zostać wykorzystana przez koalicję chętnych, jeśli w Ukrainie dojdzie do zawieszenia broni” – pisał premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer w komunikacie wydanym tuż przed spotkaniem Donalda Trumpa i Władimira Putina na Alasce.

To właśnie brytyjski premier wraz z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem są spiritus movens zawiązanej 2 marca koalicji chętnych, której celem jest udzielenie Ukrainie gwarancji bezpieczeństwa po zakończeniu wojny obronnej z Rosją. Jedną z tych gwarancji ma być stała obecność wojsk międzynarodowych na terytorium naszego wschodniego sąsiada. Wśród członków koalicji panuje zgoda co do tego, że wysłanie żołnierzy nastąpiłoby wraz z ogłoszeniem zawieszenia broni lub zawarciem pokoju.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.