Kanada pod presją Donalda Trumpa wycofała się z planów wprowadzenia podatku od usług cyfrowych, wymierzonego w gigantów w rodzaju Amazona, Google’a czy Mety.
Ottawa ogłosiła decyzję na kilka godzin przed wejściem w życie opłat, które miały wnosić koncerny technologiczne. – Uważamy, że to krok dyskryminujący amerykańskie spółki. Kilka państw Unii Europejskiej też wprowadziło podatek od usług cyfrowych, ale żadne nie zrobiło tego retroaktywnie – dowodził w piątek na antenie CNBC sekretarz skarbu USA Scott Bessent.
Trump kontra Carney
Jak tłumaczył kanadyjski resort finansów, wycofanie się z wprowadzenia podatku pozwoli na wznowienie rozmów w sprawie nowej umowy handlowej z USA, by zdążyć z jej uzgodnieniem do 21 lipca, kiedy upływa termin ustalony na niedawnym szczycie G7 przez Trumpa i premiera Kanady Marka Carneya. Umowa z kolei – według ministra finansów François-Philippe’a Champagne’a – pozwoli na „utworzenie nowych miejsc pracy i wzrost dobrobytu wszystkich Kanadyjczyków”.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.