Kampania wyborcza została zdominowana przez relacje z Waszyngtonem. Konserwatyści starali się zdystansować od sojuszników z prawej strony sceny w USA, a kandydat liberałów prezentował się wyborcom jako przeciwieństwo Trumpa
Wybory w Kanadzie, które odbędą się w poniedziałek, mieli wygrać opozycyjni konserwatyści. Od 2022 r. sondaże wskazywały na ich przewagę nad resztą. Według Nanos Research w kwietniu 2022 r. cieszyli się poparciem 35,6 proc., zaś liberałowie pod wodzą ówczesnego premiera Justina Trudeau – 30 proc. W kolejnych latach luka się pogłębiała. W styczniu 2025 r. ta sama sondażownia wskazywała, że Partię Konserwatywną popiera 45,2 proc. społeczeństwa, a Partię Liberalną – 22,5 proc.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.