W najbliższych dniach w stolicy Arabii Saudyjskiej spotkają się czołowi urzędnicy z Moskwy i Waszyngtonu. Mają oni utorować drogę do szczytu przywódców obu państw, który – zgodnie z zapowiedziami prezydenta Donalda Trumpa – także miałby się odbyć w Rijadzie.
Jak pisaliśmy w DGP, po weekendowej konferencji w Monachium na Bliski Wschód, w tym do Rijadu, wybiera się też prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Ale w amerykańsko-rosyjskich konsultacjach, przynajmniej na razie, Ukraińcy nie wezmą udziału.
Trump wskazywał, że obaj z Władimirem Putinem utrzymują dobre relacje z Muhammadem ibn Salmanem, premierem i faktycznym przywódcą królestwa. – Znamy księcia, dlatego myślę, że byłoby to bardzo dobre miejsce na pierwsze spotkanie – powiedział prezydent Stanów Zjednoczonych. A wcześniej, podczas styczniowego wystąpienia na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, zachwycał się, że Muhammad to „fantastyczny facet”. Dla księcia, który jeszcze do niedawna za udział w zamordowaniu dziennikarza Dżamala Chaszukdżiego znajdował się w międzynarodowej izolacji, mediacja będzie okazją do umocnienia statusu lidera z wpływami wykraczającymi poza Bliski Wschód.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.