W ciągu kilku dni poznamy nowego premiera, który ma opracować budżet na przyszły rok. Dymisja rządu komplikuje sytuację w polityce zagranicznej.
Po tym jak głosami lewicy i prawicy francuski parlament przeforsował w ubiegłym tygodniu wotum nieufności dla premiera Michela Barniera, Pałac Elizejski stanął w obliczu kryzysu politycznego. Barnier będzie pełnił funkcję do czasu powołania nowego rządu. Wśród kandydatów na premiera francuskie media wymieniają m.in. jednego z najbliższych sojuszników Macrona – François Bayrou, obecnego ministra obrony narodowej Sébastiena Lecornu, a także ministra spraw wewnętrznych Bruno Retailleau.
Z poparciem lewicy?
Nowy szef rządu będzie musiał przede wszystkim uporać się z przyjęciem budżetu. Projekt, który był pretekstem do wniosków o wotum nieufności, zakładał cięcia wydatków o 40 mld euro i dodatkowe wpływy podatkowe rzędu 20 mld euro. Francja jest objęta unijną procedurą nadmiernego deficytu. Chce w 2925 r., zmniejszyć dziurę budżetową z 6,1 proc. PKB do 5 proc.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.