Pod rządami lewicy zostanie utrzymana prozachodnia polityka, choć osłabnie najpewniej wsparcie dla Tajwanu, będące znakiem rozpoznawczym dotychczasowej koalicji.
Socjaldemokratyczna Partia Litwy (LSDP) wygrała w niedzielę I turę wyborów parlamentarnych. Ostateczny kształt nowego Sejmu poznamy po II turze, za dwa tygodnie, więc rządzący dotychczas Związek Ojczyzny-Litewscy Chrześcijańscy Demokraci (TS-LKD) – przynajmniej oficjalnie – nie składa broni. – Za wcześnie, by mówić o zwycięstwie albo porażce – deklarował szef sztabu chadecji Mindaugas Lingė.
70 ze 141 mandatów jest na Litwie obsadzanych w ordynacji proporcjonalnej z 5-proc. progiem, a 71 – w okręgach jednomandatowych. Do zwycięstwa w I turze w JOW była wymagana większość stanowiąca co najmniej 20 proc. zarejestrowanych wyborców. W 63 JOW nie udało się tego osiągnąć. W II turze zmierzy się w nich dwóch najpopularniejszych kandydatów, a w jednym z okręgów – troje, ponieważ na drugim miejscu znalazło się ex aequo dwoje polityków. LSDP, na której czele stoi europosłanka i kandydatka na nową szefową rządu Vilija Blinkevičiūtė, prowadziła w sondażach od stycznia 2023 r., więc jej zwycięstwo nie jest zaskoczeniem. Po rządach LSDP można się spodziewać rozszerzenia programów społecznych. W polityce zagranicznej kurs na bliskie relacje z Zachodem i wsparcie Ukrainy będzie kontynuowany, choć lewica odstąpi najpewniej od wyrazistego wspierania Tajwanu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.