Wybory prezydenckie w USA. Kampania z bronią i narkotykami w tle

Hunter Biden's trial over felony gun charges continues
epa11403844 Hunter Biden (L) and his wife Melissa Cohen Biden (R), arrive for the second day of jury deliberations in his federal gun trial at the US Federal District Court in Wilmington, Delaware, USA, 11 June 2024. Hunter Biden is the first child of a sitting president to face criminal charges in a federal court. EPA/JIM LO SCALZO Dostawca: PAP/EPA.PAP/EPA / JIM LO SCALZO
13 czerwca 2024

Syn prezydenta USA został uznany za winnego nielegalnego posiadania broni. Ale wyrok nie stanie się paliwem politycznym w kampanii wyborczej, bo o szeroki dostęp do broni zabiegają oponenci Joego Bidena.

– Jestem prezydentem, ale też ojcem. Kocham naszego syna, jesteśmy dumni z tego, jakim jest teraz człowiekiem. Zaakceptuję wyrok i będę szanował postępowanie wymiaru sprawiedliwości – tak brzmiały pierwsze słowa Joego Bidena na wieść o skazaniu przez sąd w stanie Delaware jego syna Huntera. Ława przysięgłych uznała 54-latka za winnego nielegalnego posiadania broni. W Stanach Zjednoczonych syn urzędującego prezydenta jeszcze nigdy nie został skazany w procesie karnym.

Winę Huntera orzekła wprawdzie ława przysięgłych, ale orzeczenie kary leży po stronie sędzi federalnej Maryellen Noreiki. Prawdopodobnie nastąpi to w ciągu kilku najbliższych tygodni. Maksymalnie prezydenckiemu synowi grozi 25 lat więzienia, ale taka kara jest bardzo mało prawdo podobna, bo Hunter nigdy wcześniej nie był karany, a zakupionej broni nie używał w celach kryminalnych. Spekuluje się o kilkunastu miesiącach. Wątpliwe też, by wobec Huntera zastosowano wcześniej tymczasowy areszt, zostanie mu wskazana też konkretna data, kiedy ma stawić się w ośrodku dla osadzonych. Od orzeczenia kary osądzony będzie miał 30 dni na odwołanie, co już zapowiadają prawnicy Huntera. Prezydent Biden twierdził we wcześniejszych deklaracjach, że nie zamierza skorzystać z prawa łaski wobec swojego syna.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.