Szczyt Grupy V4 zakończył się pozornym resetem

Grupa Wychehradzka V4
Grupa Wychehradzka V4ShutterStock
29 lutego 2024

W Pradze odbył się szczyt Grupy Wyszehradzkiej (V4) z udziałem premierów Polski, Czech, Słowacji i Węgier. Pierwszy od czerwca ub.r. szczyt V4 musiał zakończyć się tak, jak się zakończył – pozornym resetem. 

Prezydencja czeska w Grupie Wyszehradzkiej postanowiła przywrócić ten format do życia po kilku miesiącach uwiądu. Dotychczas jego głównym motorem napędowym była współpraca rządu PiS i Viktora Orbána, co zmieniła dopiero węgierska postawa wobec pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę. Chłodne relacje poprzedniego rządu z Budapesztem płynnie przejął obecny rząd i niespecjalnie którakolwiek ze stron ma ochotę na ich poprawę. Ogólne poruszenie w UE i dość pesymistyczne nastroje widoczne w Europie mniej więcej od Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium były jednak dobrym pretekstem do zorganizowania spotkań Grupy Wyszehradzkiej na najwyższym szczeblu. Poza szefami rządów dziś w Pradze rozmawiać będą delegacje parlamentów narodowych – Polskę reprezentuje marszałek Sejmu Szymon Hołownia. Czesi w ramach swojego przewodnictwa postanowili wyciągnąć rękę do Słowacji, która może liczyć na wsparcie jedynie innego dotychczasowego pariasa – Węgier, oraz do samego Orbána. I to dobry znak dla regionu, bo nawet jeśli spotkania organizowane w Pradze nie przyniosły i nie przyniosą już nowego otwarcia, to sam format może być przynajmniej platformą do konsultacji. Bo o tym, że nie stanie się jakimkolwiek narzędziem w regionalnej polityce, już wiadomo.

To, co dziś najbardziej łączy Czechy, Polskę, Węgry i Słowację to przede wszystkim strajki rolników, które choć przetaczają się przez całą UE, to zostały zapoczątkowane w krajach sąsiadujących z Ukrainą. Napływ ukraińskiego zboża na europejski rynek otworzył całą gamę problemów w rolnictwie związanych z zieloną transformacją, czyli proekologicznymi regulacjami Zielonego Ładu. Niezależnie od tego, czy to ukraińskie, czy rosyjskie zboże destabilizuje dziś rynki oraz czy wdrażanie zielonej transformacji będzie niosło wyłącznie koszty dla rolnictwa, wszystkie państwa V4 będą miały stosunkowo podobne problemy w tym obszarze. Występując jako czwórka, mają jednak większe szanse stworzenia koalicji państw domagających się rewizji unijnej polityki rolnej także pod kątem obecnego i przyszłego wpływu pojawienia się na europejskim rynku ukraińskiej żywności. I dziś odpowiedź na postulaty rolników to chyba jedyna kwestia, która łączy państwa Grupy Wyszehradzkiej, dzielą natomiast kluczowe tematy międzynarodowej agendy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.