Biały Dom publicznie stoi po stronie Izraela, ale za kulisami wywiera presję na rząd Binjamina Netanjahu. Doradza wstrzymanie się z inwazją lądową na Strefę Gazy.
Żydzi doceniają Joego Bidena za jego odwiedziny Tel Awiwu i słowa wsparcia na miejscu w czasie ich wielkiej traumy po ataku terrorystycznym Hamasu. Doceniają też dodatkowe dostawy sprzętu wojskowego czy pomoc dyplomatów z USA w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Mimo tego, wraz z trwaniem izraelskim nalotów na Strefę Gazy, różnice między Bidenem a Binjaminem Netanjahu narastają. Chłodno w państwie żydowskim są przyjmowane komunikaty administracji USA mówiące o „konieczności dążenia do rozwiązania dwupaństwowego”, napominające do „stosowania się do prawa wojny” czy sprzeciwiające się okupacji Strefy Gazy.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)