Spotkanie Europejskiej Wspólnoty Politycznej. Dyplomacja z zawiązanymi oczami [OPINIA]

Komisja Europejska budynek flaga Unia Europejska
Komisja Europejska budynek flaga Unia EuropejskaShutterstock
10 października 2023

Ubiegłotygodniowe spotkanie Europejskiej Wspólnoty Politycznej było trzecią już okazją do udowodnienia, że projekt Emmanuela Macrona, mający być pokazem siły przyciągania UE, ma sens i warto go rozwijać. Po czwartkowych dyskusjach w gronie ponad 40 liderów państw można śmiało powiedzieć, że nie ma on sensu i nie warto go rozwijać. 

Otóż format ten miał być w zamyśle platformą do kierunkowych dyskusji w gronie wszystkich chętnych państw europejskich – EWP zrzesza bowiem 44 kraje, zarówno członków UE, jak i państw do Unii aspirujących. Dla tych, dla których perspektywa szybkiego członkostwa w Unii jest niemożliwa, Macron wymyślił ten specjalny format po to, żeby wspomnianym państwom z jednej strony pokazać, jak wygląda proces decyzyjny w tak szerokim gronie, a z drugiej strony sprawiać wrażenie współuczestnictwa w europejskim projekcie. A jak to wygląda w praktyce?

W praktyce ambicją było m.in. odegranie czołowej roli w zażegnaniu konfliktu w Górskim Karabachu. Tymczasem prezydent Azerbejdżanu İlham Əliyev w rozmowach udziału nie wziął, a dodatkowo oskarżył Macrona o stronniczość w negocjacjach na linii Baku–Erywań i zagroził, że jeśli Francja wesprze militarnie Armenię, to Azerbejdżan nie pozostawi tego bez odpowiedzi. Pierwsze fiasko EWP mamy odhaczone. Kolejną misją tego formatu miały być mediacje w rozmowach między Kosowem a Serbią. Tymczasem prezydent Kosowa Vjosa Osmani odmówiła rozmów z Aleksandarem Vučićem do czasu nałożenia na serbskie władze sankcji za incydent, w którym z rąk Serbów zginął funkcjonariusz kosowskiej policji we wsi Banjska. Drugie fiasko również odhaczone. Na deser media otrzymały odwołaną konferencję prasową, w miejsce której Wielka Brytania zorganizowała dodatkowe spotkanie z niektórymi liderami na temat migracji, a w sprawie potencjalnego rozszerzenia UE kraje aspirujące otrzymały zapewnienie, że „27” docenia ich wysiłki, ale najpierw musi sama zreformować swoje instytucje, żeby mówić realnie o akcesie nowych państw. Trzecie fiasko też odhaczone.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.