Gruziński parlament przyjął kontrowersyjną ustawę o "agentach zagranicznych"

Protests against Foreign Agents Law in Tbilisi
epa10508137 Protesters and police stand opposite each other during a rally to protest against the adoption of the so-called 'Foreign Agents Law' in front of Parliament building in Tbilisi, Georgia, 07 March 2023. The draft bill says that a Georgian legal entity, that is funded from abroad by at least 20 percent, must be considered as an "agent of foreign influence" and has to register with the Georgian Ministry of Justice. EPA/ZURAB KURTSIKIDZE Dostawca: PAP/EPA.PAP/EPA / ZURAB KURTSIKIDZE
7 marca 2023

We wtorek parlament Gruzji przyjął w pierwszym czytaniu kontrowersyjną ustawę o "agentach zagranicznych", która - według opozycji w tym kraju - przypomina rozwiązania obowiązujące w Rosji; przed budynkiem parlamentu w Tbilisi zebrały się tysiące demonstrantów, policja użyła wobec nich armatek wodnych i gazu łzawiącego - powiadomiła agencja Reutera.

W opinii wielu obserwatorów uchwalenie tej ustawy, zainicjowanej przez rządzącą partię Gruzińskie Marzenie, stanowi autorytarny zwrot w polityce władz w Tbilisi. Projekt zmian prawnych nakłada na wszystkie organizacje, które otrzymują ponad 20 proc. swoich funduszy z zagranicy, obowiązek zarejestrowania się jako "zagraniczni agenci". Podmioty nie stosujące się do tych przepisów będą musiały liczyć się z wysokimi karami pieniężnymi - czytamy w depeszy Reutersa.

Gruziński rząd broni nowej ustawy, podkreślając, że "spełnia ona europejskie i światowe standardy". Jak podkreślił we wtorek premier kraju Irakli Garibaszwili, celem regulacji jest wyeliminowanie szkodliwej ingerencji państw trzecich w wewnętrzne sprawy Gruzji.

Prezydent Salome Zurabiszwili, która w 2018 roku została wybrana na urząd głowy państwa jako kandydatka Gruzińskiego Marzenia, zapowiedziała, że zawetuje ustawę. W jej opinii nowe regulacje stawiają pod znakiem zapytania szanse Gruzji na przystąpienie do UE. Weto Zurabiszwili może jednak zostać uchylone przez parlament - zaznaczył Reuters.

Ponad 60 gruzińskich organizacji pozarządowych i mediów zapowiedziało, że nie zamierza stosować się do przepisów o "agentach zagranicznych", jeśli zostaną one ostatecznie przyjęte.

Decyzja parlamentu spotkała się z burzliwą reakcją demonstrantów, którzy krzyczeli: "Nie dla rosyjskiej ustawy". Niektórzy spośród protestujących nieśli flagi Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych - relacjonowała agencja Reutera.

Jak przypomniano, w czerwcu 2022 roku UE odmówiła przyznania Gruzji statusu kandydata do członkostwa w tym sojuszu ze względu na zbyt opieszałe wdrażanie reform politycznych i sądowniczych. Taki status nadano wówczas Ukrainie i Mołdawii.

Przepisy o organizacjach "pełniących funkcję zagranicznego agenta" wprowadzono w 2012 roku w Rosji. W kolejnych latach rozszerzono je na media i osoby fizyczne, próbując w ten sposób represjonować środowiska opozycyjne lub niezależne wobec Kremla.

Przyznanie takiego statusu wiąże się z bardzo niekorzystnymi skutkami dla działalności organizacji - są one m.in. zobowiązane do oznaczania wszystkich swoich dokumentów i załączników wzmianką "agent zagraniczny", która w społeczeństwie rosyjskim niesie wiele negatywnych konotacji. Miano agenta zagranicznego powoduje też wiele innych problemów, m.in. ogranicza możliwość zaangażowania się cudzoziemców w działalność na rzecz takiego podmiotu, stanowi podstawę częstych i bezpodstawnych kontroli ze strony władz państwowych, prowadzi do problemów z rozliczeniem podatkowym i skutkuje kampaniami dezinformacyjnymi wymierzonymi w organizację. (PAP)

szm/ mal/

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.