Białoruski przywódca już po raz trzynasty odwiedził Państwo Środka. Na wyjazd z niepokojem patrzą Amerykanie, doszukując się w nim elementów wsparcia Pekinu dla Rosji.
Alaksandr Łukaszenka udał się z trzydniową wizytą do Chin. Wyjazd zbiega się w czasie z doniesieniami amerykańskich mediów o tym, jakoby Pekin rozważał dostarczenie Rosji dronów i pocisków artyleryjskich kalibru 122 i 152 mm, tymczasem Mińsk ma doświadczenie w pośrednictwie w dyskretnym handlu bronią. – Fakt, że ChRL angażuje się w relacje z Łukaszenką, który z kolei scedował swoją suwerenność na rzecz Rosji, jest kolejnym przejawem pogłębiania się współpracy ChRL z Rosją – komentował w poniedziałek rzecznik amerykańskiej dyplomacji Ned Price.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)