Firmom i państwom opłaca się korumpowanie wpływowych eurodeputowanych; mają oni wpływ na unijne prawo, a za jego pośrednictwem na rynek o wielkości prawie 500 mln osób - mówi w rozmowie z PAP dyrektor brytyjskiego think tanku analizującego politykę europejską - The Bruges Group - Robert Oulds, komentując skandal korupcyjny w Parlamencie Europejskim.
- przypomina Oulds.
dodaje ekspert, podkreślając, że najważniejsze decyzje są podejmowane i koordynowane za zamkniętymi drzwiami w sposób wysoce nietransparentny i niejednokrotnie niezgodny ani z literą ani duchem traktatów.
"- podkreśla Robert Oulds.
- zaznacza.
- konkluduje.
W grudniu w Parlamencie Europejskim wybuchła afera korupcyjna. Belgijscy śledczy zarzucają byłej już wiceprzewodniczącej PE Evie Kaili i trzem innym podejrzanym udział w organizacji przestępczej, pranie brudnych pieniędzy i korupcję.
Kaili została odwołana 13 grudnia z funkcji wiceprzewodniczącej PE, po zatrzymaniu przez belgijską policję pod zarzutem przyjmowania korzyści majątkowych od przedstawicieli Kataru i Maroka. Przebywająca w areszcie Greczynka twierdzi, że jest niewinna. Czeka na wyniki dwóch śledztw - w Belgii i Grecji. W ojczystym kraju grozi jej nawet do 15 lat więzienia.
Artur Ciechanowicz (PAP)
asc/ jar/
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu