W niedzielę chińskie władze zniosły obowiązek kwarantanny dla przyjeżdżających do kraju i w pełni otworzyły się po trzech latach restrykcji, umożliwiając swobodne przemieszczanie się obywateli między państwami. W samą niedzielę promem przez granicę między Chinami kontynentalnymi a Hongkongiem przeprawiło się ponad 45 tys. osób. Oficjalnie chińskie władze informują, że w całym kraju do 8 stycznia włącznie odnotowano niewiele ponad 5 tys. zgonów związanych z zakażeniem korona wirusem, co stanowi jeden z najniższych wskaźników na świecie. Światowi eksperci traktują te dane podejrzliwie.
Światowa Organizacja Zdrowia podkreśla, że władze w Pekinie nie gromadzą danych zgodnie z międzynarodowymi standardami, dlatego rzeczywista skala zakażeń ani rozwój wariantów wirusa nie są znane. Chińskie służby medyczne nie rejestrują w statystykach zgonów, które mogły zostać pośrednio spowodowane przez koronawirusa, a jedynie te na skutek chorób układu oddechowego. Ponadto władze przestały publikować dzienne raporty na temat liczby zakażeń. Według szacunków przytaczanych przez BBC realnie w Państwie Środka może dochodzić dziennie do ponad 2 mln zakażeń i prawie 15 tys. zgonów. Choć od niedzieli przed wylotem z Chin wciąż należy okazać negatywny wynik testu na obecność koronawirusa, wiele państw na świecie zaczyna wprowadzać własne ograniczenia.