Rosyjskie majątki można zamrozić, a nie skonfiskować. Kto ma płacić za ich utrzymanie?

Jacht Amadea. Oligarchowie oligarcha
Jacht Amadeashutterstock
12 listopada 2022

W odpowiedzi na rosyjską agresję przeciwko Ukrainie kraje zachodnie przyjęły sankcje wymierzone w związanych z Kremlem oligarchów i zajęły część z należących do nich i znajdujących się poza granicami Rosji majątków. Eksperci zwracają jednak uwagę na obciążenia finansowe związane z utrzymaniem zajętych aktywów oraz problemy prawne uniemożliwiające dalsze postępowanie.

Unijny komisarz ds. sprawiedliwości Didier Reynders przyznał, że UE zamroziła dotąd środki o wartości 17 mld euro 90 osób związanych z rosyjskim reżimem oraz 300 mld euro rezerw walutowych rosyjskiego banku centralnego.

Odpowiadając na apele władz ukraińskich przyznał, że „jeśli okaże się, że środki te pochodzą ze źródeł nielegalnych, możliwe będzie przeznaczenie ich na fundusz kompensacyjny dla Ukrainy”.

” – wskazał dziennik „New York Times”.

Przejęcie rosyjskich majątków wymaga dowodów

Już w marcu bieżącego roku Stany Zjednoczone i sojusznicy powołali specjalną grupę do przejmowania majątków rosyjskich oligarchów REPO (ang. Russian Elites, Proxies, and Oligarchs, czyli Rosyjskie Elity, Pełnomocnicy i Oligarchowie).

W konsekwencji wprowadzonych przez USA i Unię Europejską sankcji przejęto m.in. ponad 12 jachtów rosyjskich oligarchów - których wartość wyceniono na co najmniej cztery mld dolarów - oraz szereg luksusowych posiadłości we Włoszech czy na francuskim południowym wybrzeżu, gdzie według dziennika „Le Parisien” zajęto co najmniej 33 wille należące do objętych sankcjami Rosjan.

Z powodu niedostatecznych narzędzi prawnych oraz braku dowodów na nielegalne pochodzenie aktywów trudne jest ich przejęcie i ewentualna sprzedaż. Zajęta tymczasowo własność wymaga konserwacji i utrzymania, których koszt w wielu przypadkach spoczął na podatnikach państw zachodnich. Według agencji Bloomberg koszt rocznego utrzymania zajętego przez USA jachtu Amadea to niemal 10 mln dolarów, na które składa się m.in. opłacenie załogi inżynierów dbających o to, by na pokładzie nie doszło do wycieku paliwa, ludzi odpowiedzialnych za czyszczenie statku i jego systemów destylacji wody czy opłaty za miejsce w doku.

Zajęte aktywa pozostają we własności oligarchów

Eksperci - na których powołała się amerykańska stacja CNBC - zauważyli, że przyjęte sankcje nie zezwalają na wejście w posiadanie jachtów, samolotów czy domów rosyjskich oligarchów, a jedynie na „zamrożenie środków i uniemożliwienie korzystania z zajętej własności”. Zajęte aktywa pozostają we własności oligarchów, którzy nie mogą ich obecnie używać, przekazać ani sprzedać. By ostatecznie przejąć majątek konieczne jest udowodnienie jego powiązania z działalnością nielegalną.

W celu złagodzenia kosztów konserwacji zajętych jachtów – których utrzymanie we Włoszech i USA spoczywa na podatnikach – Hiszpania i Francja zezwoliła objętym sankcjami właścicielom jednostek na dokonanie transferów finansowych na rzecz ochrony swoich statków.

Na trudności z dalszym postępowaniem wobec zajętych majątków uwagę zwrócił także brytyjski think tank Royal United Services Institute (RUSI). „” – podkreślono w raporcie.

” – podkreślili eksperci CNBC. „” – dodali.

"Propozycje atrakcyjne politycznie, jednak nie mają nic wspólnego z rządami prawa"

Jak zauważyli analitycy RUSI, źródła finansowe zajmowanych majątków są „tak historyczne i odległe”, że dawno już poprzez „wypranie” nadano im pozory legalności.

„P” – zaznaczono w dokumencie brytyjskiego instytutu.

Jako jedno z możliwych rozwiązań podaje się wprowadzenie zasady „odwrócenia ciężaru dowodu” polegającej na wymogu udowodnienia przez oligarchę legalności uzyskanego majątku. Głównym problemem takiego postępowania byłaby jednak łatwość, z jaką właściciele majątków mogliby przedstawić legalne źródła bogactwa, biorąc pod uwagę wcześniejszej wspomniany czas, jaki minął od pierwotnego - opartego na przestępstwie – sposobu jego zdobycia.

Kolejną metodą mogłoby być zastosowanie konceptu „przestępczości przez stowarzyszenie”, według którego oskarżonego można powiązać z szerszą działalnością o charakterze kryminalnym. W tym przypadku konieczne byłoby dowiedzenie świadomego członkostwa w takim przedsięwzięciu – w tym przypadku w skorumpowanym rządzie rosyjskim - oraz określenie Rosji jako reżimu kleptokratycznego.

Odpowiadając na wyzwania finansowe związane z przejmowanymi aktywami rosyjskich oligarchów członek Izby Reprezentantów USA Greg Stanton zaproponował pod koniec września ustawę uniemożliwiającą przeznaczanie środków budżetowych na utrzymanie dóbr zajętych w następstwie rosyjskiej inwazji na Ukrainę. „Amerykańscy podatnicy nie powinni ponosić kosztów utrzymania luksusowych dóbr skorumpowanych osób wspierających zbrodniarza wojennego” – powiedział wówczas Stanton.

Poważniejsze wyzwania prawne stoją jednak przed Unią Europejską, gdzie w systemach niektórych państw naruszenia sankcji – o co oskarża się oligarchów – nie funkcjonują nawet jako przestępstwo. UE pracuje obecnie nad tym, by to zmienić – poinformowała w listopadzie agencja Bloomberg.

Jakub Bawołek (PAP)

KE: Sankcje pozwalają zamrozić, ale nie konfiskować rosyjskie aktywa

Uzgodnione przez kraje członkowskie UE kolejne środki ograniczające przeciwko Rosji za agresję na Ukrainę pozwalają zamrozić aktywa i zasoby osób i podmiotów wciągniętych na listy sankcyjne; nie jest to jednak tożsame z konfiskatą tego mienia - wyjaśnia, odpowiadając na pytania PAP rzecznik Komisji Europejskiej ds. sprawiedliwości Christian Wigand.

"" - wyjaśnił Wigand.

"" - dodał.

Zwrócił uwagę, że uznanie uchylania się od sankcji za przestępstwo UE ułatwiłoby władzom krajowym konfiskatę zamrożonego mienia.

"" - skonkludował.

Z Brukseli Artur Ciechanowicz (PAP)

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.