Czym jest amerykański izolacjonizm? Przed wtorkowymi wyborami parlamentarnymi słyszymy to słowo bardzo często. Czy rozumiemy je poprawnie?
Często wydaje mi się, że nie. Przez historyków pojęcie to jest używane do opisania poglądów przeciwników tradycyjnie rozumianej polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych, szczególnie w okresie międzywojennym. Izolacjonizm to chęć uniknięcia politycznych czy wojskowych zobowiązań lub sojuszów, szczególnie z państwami europejskimi. Przez osoby o takich poglądach postrzegane są one jako zbytnio wciągające. Tak samo jak udział w organizacjach międzynarodowych. Obecnie izolacjonizm rozumiany jest często opacznie, bo stosuje się go po prostu do opisu tych, którzy sprzeciwiają się danemu, punktowemu zaangażowaniu Stanów Zjednoczonych na świecie. I tak izolacjonistami nazywa się tych, którzy nie popierali wojny w Iraku, byli przeciwnikami Partnerstwa Transpacyficznego (TPP) czy popierali wyjście z Afganistanu. W skrócie - jeśli nie jesteś za jakąś interwencją, łatwo zdobędziesz etykietkę izolacjonisty. Ale to zbyt proste, to jeszcze nie izolacjonizm.
Czyli przed I wojną światową nie było izolacjonizmu?
Właściwie pojęcia izolacjonizmu nie było aż do lat 20. ubiegłego wieku. Pojawiło się ono po traumie I wojny światowej, gdy przeciwnicy interwencji poza granicami stali się w USA bardzo silni. Tendencje izolacjonistyczne miały swój szczyt w latach 30. Było tak aż do japońskiego ataku na Pearl Harbor w grudniu 1941 r. Natomiast samo słowo „izolacja” w kontekście polityki zagranicznej pojawiło się pod koniec XIX w. w trakcie dyskusji o tym, jaką rolę powinna odgrywać w świecie rosnąca na znaczeniu Ameryka.
Czy historycznie izolacjonizm można łączyć z konkretnymi poglądami politycznymi czy społecznymi? Jakie grupy najczęściej reprezentowały izolacjonistyczne tendencje?