Rywalizacja USA i Rosji dopiero się rozkręca. Pobojowisko po konfrontacji na Bliskim Wchodzie

Władimir Putin odwiedza Iran
Władimir Putin odwiedza IranPAP/EPA / KONSTANTIN ZAVRAJIN
20 lipca 2022

- Putin chciał pokazać światu, że Biden nie jest jedynym graczem na Bliskim Wschodzie oraz że istnieją inne międzynarodowe siły, które mają tam interesy - powiedział Michael Young, analityk związany z oddziałem Carnegie Endowment for International Peace w Bejrucie.

Michael Young, analityk związany z oddziałem Carnegie Endowment for International Peace w Bejrucie
Michael Young, analityk związany z oddziałem Carnegie Endowment for International Peace w Bejrucie

Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden wrócił z podróży do Izraela i Arabii Saudyjskiej z pustymi rękami. W dodatku do mediów wyciekły informacje, że Rijad kupuje tanią rosyjską ropę, by swoją sprzedawać drożej na Zachodzie. Komplikuje to wysiłki amerykańskiej administracji zmierzające do odcięcia Kremla od zarabiania na dostarczaniu energii. Czy można powiedzieć, że prezydent poniósł na Bliskim Wschodzie klęskę?

Wiele osób miało wygórowane oczekiwania co do tej wizyty. Szczególnie w zakresie praw człowieka i Palestyny. Nie zostały spełnione, więc uznano, że Biden poniósł porażkę. Prezydent nie po to jednak przyleciał na Bliski Wschód. Chciał jedynie wybadać teren, jeśli chodzi o możliwości zwiększenia produkcji ropy. Żeby zobaczyć realne skutki jego działań, musimy poczekać na szczyt państw OPEC w przyszłym miesiącu. Mówienie, że poniósł porażkę, jest więc przedwczesne. Prawdą jest, że nie wyjechał z Dżeddy z konkretnymi rozwiązaniami, ale być może próbował w ten sposób uniknąć wprowadzenia w zakłopotanie Saudyjczyków, którzy nie chcą wchodzić w konfrontację z Rosją.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.