"Na początku myślałem, że strzeliliśmy sobie w stopę, ale teraz jest jasne, że europejska gospodarka strzeliła sobie w płuca i teraz próbuje złapać powietrze" - oświadczył Orban, którego wypowiedź cytuje agencja Reutera.

Zdaniem węgierskiego przywódcy Ukraina potrzebuje pomocy, ale europejscy liderzy powinni na nowo przemyśleć swoją strategię w związku z tym, że - jak ocenił - sankcje nałożone na Rosję z powodu jej inwazji na Ukrainę poważnie szkodzą europejskiej gospodarce, nie osłabiając przy tym Rosji ani nie prowadząc do zakończenia wojny.

Reklama

"W Brukseli musi przyjść moment prawdy, gdy liderzy przyznają, że popełnili błąd w obliczeniach, że polityka sankcyjna była oparta na fałszywych założeniach i musi zostać zmieniona" - dodał premier. Jak pisze Reuters, Orban stoi obecnie przed najtrudniejszym wyzwaniem politycznym od czasu przejęcia władzy w 2010 roku w związku z najwyższą od 20 lat inflacją na Węgrzech, rekordowym spadkiem kursu forinta i zawieszeniem wypłaty środków z Unii Europejskiej przez spór o węgierskie standardy demokratyczne.