"Tak. Bez żadnych warunków. Jesteśmy gotowi na +specjalną rundę negocjacji+ w Mariupolu. Jeden na jeden. Dwa na dwa. By uratować naszych chłopaków, Azow, wojskowych, cywilów, dzieci, żywych i rannych. Wszystkich. Bo to swoi. Bo są w moim sercu. Na zawsze" - napisał Podolak na Twitterze. (https://tinyurl.com/2p8a9wtn)

Wcześniej broniący Mariupola pułk Azow poinformował, że Podolak i główny ukraiński negocjator Dawyd Arachamija są gotowi, by przyjechać do tego miasta i prowadzić negocjacje z Rosjanami - doradcą prezydenta Władimira Putina, Władimirem Medinskim i Leonidem Słuckim - w sprawie ewakuacji wojskowego garnizonu.

"Przy wsparciu trzeciej strony jesteśmy gotowi, by się ewakuować z Mariupola ze swoją bronią, by uratować skład osobowy, ewakuować rannych i zabrać ciała zabitych i pochować ich z honorem na terytorium nie będącym pod kontrolą Rosji" - przekazał Swiatosław Pałamar, zastępca dowódcy pułku Azow, cytowany przez serwis Ukrainska Prawda.

Reklama

Zaapelował do "całego cywilizowanego świata" o przyłączenie się do gwarancji bezpieczeństwa oraz podkreślił, że Azow nie popiera żądań Rosji w sprawie złożenia broni i oddania się do niewoli - pisze portal.

Arachamija powiedział Ukrainskiej Prawdzie, że Kijów proponował negocjacje w Mariupolu, jednak Moskwa do tej pory nie odpowiedziała w tej sprawie. (PAP)