Dotychczasowa neutralność to spadek po zimnej wojnie, gdy Helsinki były zmuszone do prowadzenia polityki niedrażnienia Moskwy. – Przeprowadzimy bardzo ostrożną dyskusję, ale nie potrwa ona dłużej, niż to niezbędne – powiedziała w piątek Marin.
Socjaldemokratyczna Partia Finlandii, którą reprezentuje pani premier, historycznie była przeciwna akcesji, choć opowiadała się za współpracą wojskową w ramach Partnerstwa dla Pokoju i innych programów Aliansu. Finowie uczestniczą w natowskich misjach stabilizacyjnych, ćwiczeniach i systemie wymiany informacji o sytuacji w przestrzeni powietrznej, a tamtejsze siły zbrojne są w dużej mierze dostosowane do standardów Sojuszu. Wszystko to sprawia, że ewentualny proces akcesyjny nie potrwałby długo, zapewne od kilku miesięcy do roku. Rosyjska agresja na Ukrainę sprawiła, że coraz więcej polityków uznaje, iż krajowi przydałby się jeszcze parasol ochronny w postaci art. 5 traktatu północnoatlantyckiego. Równolegle rząd planuje znaczący wzrost wydatków na obronę. Budżet na ten cel do 2026 r. ma wzrosnąć o 40 proc.