Parafianowicz: Cichy anszlus. Model aneksji, który Rosja funduje Białorusi [OPINIA]

Rosja Białoruś
<p>Dziś kluczowe jest pytanie, ilu rosyjskich żołnierzy zostanie na Białorusi na stałe?</p>Shutterstock
5 lutego 2022

Zamieszanie wokół Ukrainy i spór wschód–zachód przykryły ponowoczesny model aneksji, który Rosja funduje Białorusi

Przemieszczanie oddziałów rosyjskich ze Wschodniego Okręgu Wojskowego, czyli z okolic Chabarowska – do Europy rozpoczęło się 14 stycznia. Pięć dni później poruszające się na platformach kolejowych zgrupowania dotarły na Białoruś. Przez cztery dni Moskwa nie podawała celu ich wyjazdu. Sugerowała w ten sposób, że buduje prawdziwą grupę uderzeniową, która weźmie udział w ataku na Ukrainę. Formacje przejechały niemal 10 tys. km. Oficjalnym celem były i są manewry „Sojusznicza Stanowczość 2022”. Początkowo zarówno Kreml, jak i władze w Mińsku przekonywały, że weźmie w nich udział mniej niż 13 tys. żołnierzy. Tak, by nie było konieczne zapraszanie na wydarzenie obserwatorów zagranicznych. W praktyce w ćwiczeniach bierze udział nawet 80 tys. wojskowych z Rosji i Białorusi. Najważniejsza ich część odbywa się na poligonach w dwóch obwodach graniczących z Polską – grodzieńskim i brzeskim.

Wielu żołnierzy spod Chabarowska zna Europę. W 2015 r. bili się o położone w obwodzie donieckim Debalcewe. Tamta bitwa zakończyła się podpisaniem niekorzystnego dla Kijowa drugiego porozumienia mińskiego.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.