Prezydent USA nie ma wątpliwości, że musi przygotować USA na konfrontację z Chinami. W krótkiej perspektywie większym problemem jest jednak Rosja.
Jedno jest pewne: Biden to nie Trump. Czas ogłaszania inicjatyw dyplomatycznych za pomocą Twittera skończył się bezpowrotnie. Raczej nie mamy się już co spodziewać także „listów miłosnych” z innymi przywódcami, vide korespondencja poprzednika Bidena z Kim Dzong Unem. „Nawet teraz nie mogę zapomnieć tej chwili, kiedy trzymałem pewnie rękę Waszej Ekscelencji, podczas gdy cały świat spoglądał z zainteresowaniem i nadzieją” – napisał do ówczesnego lokatora Białego Domu pod koniec grudnia 2018 r. północnokoreański przywódca. Takich smaczków już raczej nie będzie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)