Reklama

Nowa ustawa była konieczna, ponieważ Trybunał Konstytucyjny uchylił zakaz wspomaganego samobójstwa z końcem 2021 roku. Gdyby do końca roku nie podjęto żadnych kroków, wspomagane samobójstwo stałoby się dozwolone od 2022 roku – wyjaśnia „Kronen Zeitung”.

Aby zapobiec nadużyciom, parlament – działając m.in. pod naciskiem organizacji konserwatywnych i wspólnot religijnych – przygotował nowe rozporządzenie. Zawiera ono szereg wymogów, które muszą być spełnione, przy czym osoby nieletnie są wyraźnie wykluczone ze wspomaganego samobójstwa.

Osoby dorosłe, które chcą umrzeć, muszą posiadać diagnozę medyczną (wskazującą m.in. na nieuleczalność schorzenia), a także potwierdzoną zdolność do podejmowania decyzji. „Następnym krokiem jest odbycie rozmów z dwoma lekarzami. Po okresie przeznaczonym na podjęcie decyzji będzie możliwość sporządzenia testamentu u notariusza i otrzymać śmiercionośny preparat w aptece” – opisuje „Kronen Zeitung”.

FPOe zagłosowała przeciw tym regulacjom, uważając, że „pozostawiają one tak wiele pytań bez odpowiedzi w tak delikatnej dziedzinie”. Przepisy nie wyjaśniają bowiem, co stanie się ze śmiertelnym preparatem, jeśli nie zostanie użyty lub będzie zużyty tylko częściowo. FPOe wskazywało też, że nie zapewnia się opieki tym ludziom, którzy „z pewnością pod ogromną presją psychiczną” pomagają w samobójstwie.

Minister sprawiedliwości Alma Zadic (Zieloni) podziękowała wszystkim, którzy pracowali nad przyjętym rozwiązaniem. „Prawo szanuje godność człowieka, okazuje szacunek dla życia oraz szacunek dla samostanowienia i osobistej decyzji ciężko chorych osób. Należy jednak również zadbać o to, by nikt nie wybierał drogi umierania, gdy są inne możliwości” – pokreśliła, dodając że wciąż rozwijana jest opieka hospicyjna i paliatywna, na który to cel przeznaczono 108 milionów euro, a dodatkowe 205 mln euro przeznaczono na zapobieganie i przeciwdziałanie samobójstwom.

Do ustawy, na życzenie Izby Aptekarskiej, wprowadzono poprawkę mówiącą o tym, aby informacje o aptekach wydających śmiertelne preparaty nie były upubliczniane. Dane te będą przekazywane wyłącznie notariuszowi lub adwokatowi pacjenta, który przygotowuje testament.

Marzena Szulc (PAP)

mszu/ tebe/