Od 1 do 8 sierpnia Straż Graniczna zatrzymała na granicy z Białorusią 487 osób, które przekroczyły ją bez dokumentów – wynika z danych, które otrzymaliśmy od Komendy Głównej SG. To niemal dokładnie tyle, ile w całym ubiegłym roku. Liczba takich incydentów zaczęła rosnąć szczególnie szybko, odkąd Litwa zaczęła wypychać nieudokumentowanych migrantów z powrotem na Białoruś.
Jak wynika z lektury bliskowschodnich forów internetowych, osoby organizujące przerzut migrantów przez Białoruś do Europy uznały granicę z Polską za trudniejszą do sforsowania niż z Litwą i Łotwą ze względu m.in. na konieczność przepłynięcia Bugu na terenie chronionym przez Oddział Nadbużański. W efekcie państwem pierwszego wyboru dla migrujących stała się Litwa. Aktywne działania tamtejszych pograniczników, choć ostro krytykowane przez obrońców praw człowieka jako pozostające w sprzeczności z międzynarodowymi zobowiązaniami Wilna, sprawiły, że ta droga straciła jednak swoje atuty. Stąd wzrost liczby chętnych do przejścia granicy z Polską (a także Łotwą, która wprowadziła już na terenach przygranicznych reżim sytuacji nadzwyczajnej).