„Wreszcie mamy jasne stanowisko. Każdy w Unii Europejskiej musi mieć dostęp do antykoncepcji, medycznie wspomaganej prokreacji i aborcji. To Europa XXI wieku, która nie może pozwolić na systematyczne ograniczanie praw kobiet i traktowanie ich jako obywateli drugiej kategorii” – powiedział chorwacki polityk Predrag Matić po tym, jak europarlament przyjął rezolucję jego autorstwa.

Matić podkreślił, że nikt nie ma zamiaru promować aborcji, a tym bardziej nie uznaje, że jest to metoda antykoncepcji.

„Liczba aborcji w krajach, w których jest ona dozwolona, jest taka sama, jak w krajach, w których jest ona zakazana. Tylko w tych ostatnich zakaz przerywania ciąży stanowi zagrożenie dla zdrowia. Co roku z tego powodu na całym świecie umiera 23 tys. kobiet” – oświadczył chorwacki polityk.

Reklama

Dostęp do aborcji, antykoncepcji i edukacji seksualnej

„Zdrowie seksualne i reprodukcyjne oraz prawa w tej dziedzinie w UE w kontekście zdrowia kobiet", czyli tzw. raport Matića to prawie 50-stronicowy dokument, który m.in. wzywa państwa członkowskie do:

Reklama
  • wprowadzenia edukacji seksualnej w szkołach
  • gwarancji dostępu do legalnej i bezpiecznej aborcji
  • zapewnienia dostępu do porad dotyczących antykoncepcji i planowania rodziny
  • usunięcia wszelkich barier dostępu do usług zdrowotnych związanych ze zdrowiem seksualnym i reprodukcyjnym
  • zapewnienia wszystkim osobom w wieku rozrodczym dostępu do leczenia niepłodności bez względu na ich status społeczno-ekonomiczny, stan cywilny, tożsamość płciową czy orientację seksualną.

Ponadto Parlament Europejski stwierdził, że naruszenia praw reprodukcyjnych i seksualnych są formą przemocy wobec kobiet oraz stanowią przeszkodę na drodze do osiągnięcia równości płci.

Aborcja a klauzula sumienia

W rezolucji czytamy, że „z przyczyn osobistych każdy lekarz może powołać się na klauzulę sumienia; jednak, nie może ona kolidować z prawem pacjenta do pełnego dostępu do opieki i usług zdrowotnych”.

Nie pozwólmy, abyśmy przeszli do historii, jako społeczeństwo, które zatrzymało się gdzieś w XVII wieku – mówił Predrag Matić.

Dodatkowo w dokumencie czytamy, że niekiedy powszechna praktyka w państwach członkowskich umożliwia lekarzom, a w niektórych przypadkach także całym instytucjom medycznym, odmowę świadczenia usług zdrowotnych na podstawie klauzuli sumienia. To prowadzi do odmowy opieki aborcyjnej ze względu na religię lub sumienie oraz zagraża życiu i prawom kobiet.

Historyczny moment i burzliwa debat

W uzasadnieniu do rezolucji napisano, że ”sprawozdanie pojawia się w kluczowym momencie w UE, w czasie gdy pogarsza się sytuacja i następuje regres w zakresie praw kobiet, co przyczynia się do erozji praw nabytych oraz zagraża zdrowiu kobiet”.

Rezolucja Matića podzieliła Parlament Europejski. Europosłanka PiS Jadwiga Wiśniewska twierdzi, że aborcja nie jest prawem człowieka. Wiśniewska mówi, że kwestie zdrowia reprodukcyjnego są kompetencją państw członkowskich, a Unia Europejska nie może ingerować w kompetencje, które nie zostały jej przyznane w Traktatach.

Z kolei europosłanka Sylwia Spurek mówiła, że najwyższy czas, aby w całej Unii wszystkie kobiety miały zagwarantowane fundamentalne prawo do decydowania o własnym życiu, zdrowiu i ciele. „Jeśli potrzebna jest do tego zmiana traktatów, zacznijmy rozmawiać o ich zmianie” – dodała Spurek

„To niewiarygodne, nadal musimy bronić tego, czego domagały się feministki 50 lat temu, mówiąc, że kobieta decyduje o własnym brzuchu. Nadal w Europie nurt konserwatywno-religijny chce odebrać kobietom ich podstawowe prawa” – mówiła europosłanka i holenderska polityk Samira Rafaela.

Prawa człowieka, których nie można naruszać

Prawa reprodukcyjne i seksualne wchodzą w zakres kompetencji państw członkowskich. Podkreślić jednak warto, że prawo międzynarodowe i europejskie uznaje prawa reprodukcje i seksualne za prawa człowieka, a więc jeżeli dochodzi do naruszenia tych wolności, mamy do czynienie z naruszeniem prawa człowieka.

Przypomnijmy, rezolucja nie jest aktem prawnie wiążącym. Dokument Matića to apel, który wzywa wszystkie państwa unijne do uznania, że aborcja, nowoczesna antykoncepcja, leczenie bezpłodności oraz edukacja seksualna jest prawem człowieka. Autor rezolucji podkreśla, że dokument nie namawia do aborcji, tylko po raz kolejny podkreśla, że każda kobieta musi mieć prawo wyboru.