Taktyką na utrzymanie władzy przez premiera Binjamina Netanjahu było konsekwentne pogłębianie różnic między partiami, które mogłyby zbudować alternatywną wobec prawicy koalicję. Te zabiegi okazały się jednak nieskuteczne. – Chęć odsunięcia od władzy Netanjahu jest bardzo silna – mówi w rozmowie z DGP Michał Wojnarowicz z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.
Sam Lapid podczas kampanii skupiał się przede wszystkim na narracji anty-Netanjahu. Prawicową koalicję „Bibiego” określił jako „ekstremistyczną, homofobiczną, szowinistyczną, rasistowską i antydemokratyczną”. – To rząd, w którym nikt nie reprezentuje ludzi pracy, osób płacących podatki i wierzących w rządy prawa – mówił przed wyborami.