Szef Instytutu Informacji i Statystyki Medycznej Ladislav Duszek powiedział na konferencji prasowej, że "wystawiony został rachunek za święta".

Blatny podkreślił, że ograniczenia działają w takim stopniu, w jakim ludzie ich przestrzegają. Według ministra i ekspertów w najbliższych dniach należy się liczyć z maksymalną presją na służbę zdrowia. Duszek zwrócił uwagę, że w ostatnich trzech dniach zakażenie SARS-CoV-2 stwierdzano dziennie u około 3 tys. osób powyżej 65. roku życia, które najprawdopodobniej trafią do szpitali z ciężkim przebiegiem Covid-19. Aktualnie pacjentów covidowych w ciężkim stanie jest około 1100.

Duszek przewiduje, że taka sytuacja potrwa do 15 stycznia br., a zdaniem Blatnego sytuacja w szpitalach nie pozwala na ewentualne odejście od obowiązujących od 27 grudnia ograniczeń.

Reklama

Według wiceministra zdrowia, koordynatora do spraw intensywnej opieki medycznej Vladimira Czernego w kraju zmalała rezerwa łóżek na oddziałach intensywnej terapii oraz łóżek przystosowanych do podawania chorym tlenu. Szpitale polowe, które powstały w Pradze i Brnie, nie zostaną w najbliższym czasie uruchomione, ponieważ brakuje personelu medycznego. Nie można już wykorzystać lekarzy z innych oddziałów, maksymalnie wykorzystywani są lekarze i pielęgniarze z wojskowej służby zdrowia, z uwagi na trwającą sesję w szkołach wyższych nie można skierować do pracy w szpitalach studentów medycyny. Wśród pracowników służby zdrowia aktualnie zainfekowanych jest około 6900 osób, z czego 1300 to lekarze.

Ministerstwo zdrowia poinformowało w piątek, że w czwartek zanotowano 14 780 nowych zakażeń SARS-CoV-2. Od początku pandemii potwierdzono w kraju 809 601 przepadków. Aktualnie jest 144 987 aktywnych zakażeń. W szpitalach przebywa 7323 pacjentów z Covid-19, w stanie ciężkim jest 1093 z nich. W Czechach zmarło dotąd 12 800 osób, u których potwierdzone było zakażenie koronawirusem. W środę zanotowano 128 zgonów, w czwartek 98; te dane będą aktualizowane.

Według resortu zdrowia indeks ryzyka epidemicznego, wyrażany liczbą od 0 do 100, wyniósł w piątek 86. Od trzech dni wyliczany jest według nowej metody, która nie uwzględnia liczby nowych pozytywnych wyników testów, ale liczbę pacjentów przyjętych do szpitali, u których Covid-19 stwierdzono dopiero w trakcie hospitalizacji.