ETPCz uznał, że „prawo sędziów do ochrony przeciwko arbitralnemu przeniesieniu” dotyczy również sytuacji, gdy chodzi o przeniesienie „między izbami zajmującymi się różnymi sferami sądownictwa” w ramach tego samego sądu.
Arbitralne przeniesienie sędziego a prawo do niezależnego sądu
Trybunał zwrócił uwagę na fakt, że sędzia Biliński „był krytykowany przez polityków za decyzje, które podejmował w sprawach wrażliwych politycznie”. Ponadto decyzja o jego przeniesieniu nie została skontrolowana przez żaden organ sądowniczy ani wykonujący funkcje sądowe. Tak więc – zdaniem ETPCz – doszło do naruszenia prawa sędziego do dostępu do sądu, o którym mówi art. 6 par. 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Głosi on, że każdy ma prawo do sprawiedliwego i publicznego rozpatrzenia jego sprawy w rozsądnym terminie przez niezawisły i bezstronny sąd.
ETPCz nakazał wypłacenie sędziemu odszkodowania w wysokości 20 tys. euro i 6 tys. euro jako zwrot kosztów sądowych.
Biliński, sędzia Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia, orzekał m.in. w sprawach protestów pod Sejmem, blokad miesięcznic smoleńskich i marszu środowisk narodowych. W 2019 r. Ministerstwo Sprawiedliwości, którym kierował Zbigniew Ziobro (PiS), zadecydowało o likwidacji działu wykroczeń warszawskiego Sądu Rejonowego. Sędziowie z tego działu mieli zostać przeniesieni do wydziału karnego, za wyjątkiem Bilińskiego, który został skierowany do wydziału rodzinnego.
Sędzia odwoływał się do KRS od decyzji o jego przeniesieniu
Następnie wnosił o odsunięcie od toczącego się w tym organie postępowania dwóch sędziów, którym zarzucał stronniczość z powodu ich publicznych wystąpień dotyczących jego przeniesienia. Jego odwołania KRS nie uwzględnił. Zwracając się do ETPCz, sędzia Biliński skarżył się m.in. na niesprawiedliwą procedurę przeniesienia, stronniczość członków KRS i brak niezależności tej instytucji.
Jak wyjaśniał wcześniej Trybunał w informacji o jego skardze, sędzia uważał, że jego przeniesienie było odwetem za wydawane przez niego wyroki, a celem tego działania mogło być wywołanie efektu mrożącego u innych sędziów orzekających we wrażliwych politycznie sprawach.