Bale sylwestrowe w międzywojennej Warszawie były czymś normalnym dla elit. Wytworne kolacje, podczas których ubierano się z wyjątkowym szykiem i elegancją stały się sposobem na podkreślenie swojego statusu.
W polskiej kulturze ludowej to Nowy Rok, a nie sylwestra, spędzano uroczyście, przygotowując świąteczne obiady dla rodziny, gości, ale także i kolędników. Sylwestrowe zabawy pojawiły się dopiero w XIX wieku i to w najbogatszych domach w miastach. Przez wieki to Nowy Rok był ważniejszym świętem, które wiązało się z wystawnymi obiadami i piciem trunków.
Powszechnym zwyczajem było dzieleniem lub obsypywanie się owsem, jako najstarszym zbożem, na pomyślność i obfite plony. W Nowy Rok tradycja polska nakazuje, że drzwi domu są otwarte. Nie kluczymy, nie zamykamy, bo radość, szczęście wchodzi do domostwa. Na stole leży bochen chleba, a na czterech rogach stołu gospodarz usypuje zboże. Stół przykryty jest białym obrusem z lnu, bo len jest symbolem życia.
W międzywojennej Warszawie bogaci mieszczanie świętowali jednak już "nowocześnie" - bale organizowano m.in. w restauracjach, teatrach i hotelach. Zobacz galerię sylwestrowej mody sprzed lat:
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu