AI Action Plan. USA z nowym pomysłem na zdominowanie świata, warto do nich dołączyć? [OPINIA]

Crown of Statue of Liberty to reopen to public
epa01736658 A view of the Statue of Liberty in New York, New York, USA, on 20 May 2009. The United States' National Parks Department is reopening the observation deck in the crown of the Statue of Liberty, which has been closed since 11 September 2001, beginning on 04 July 2009. EPA/JUSTIN LANE Dostawca: PAP/EPA.PAP/EPA / JUSTIN LANE
26 sierpnia 2025

Amerykański AI Action Plan wyznacza nowy porządek świata, w którym sztuczna inteligencja staje się narzędziem geopolityki i gospodarki. Dr Piotr Arak podkreśla, że Polska stoi dziś przed wyborem – czy budować własne kompetencje w AI, czy dołączyć do amerykańskiego ekosystemu, który kształtuje globalne standardy.

AI Action Plan – nowa strategia USA w globalnym wyścigu technologicznym

Amerykańska administracja opublikowała dokument, który być może nie trafi na pierwsze strony gazet, ale może zmienić układ sił w globalnej gospodarce – America’s AI Action Plan. To strategia, która systematyzuje podejście Stanów Zjednoczonych do rozwoju sztucznej inteligencji – nie tylko jako technologii, ale jako narzędzia geopolitycznego i gospodarczego wpływu.

Plan oparty jest na trzech filarach: wspieraniu innowacji, budowie infrastruktury i umacnianiu międzynarodowego przywództwa. Zawiera ponad 90 konkretnych działań, które mają przyspieszyć rozwój AI, zarówno na poziomie krajowym, jak i w relacjach z partnerami za granicą. USA nie tylko chcą być liderem innowacji, ale także głównym dostawcą norm i standardów, według których sztuczna inteligencja będzie wdrażana globalnie.

Pełne pakiety AI z USA – szansa czy technologiczna zależność?

Nowością w podejściu Waszyngtonu jest oferowanie państwom sojuszniczym tzw. AI full-stack packages. To kompletne rozwiązania – sprzęt, oprogramowanie, dane, standardy i infrastruktura – dostarczane w modelu end-to-end, czyli z pełną obsługą i nadzorem ze strony USA. Nie jest to klasyczny model wolnorynkowy, ale raczej partnerski ekosystem oparty na amerykańskiej technologii, z dużym naciskiem na interoperacyjność i bezpieczeństwo.

To podejście przypomina strategię znaną z sektora obronnego (np. F-35), gdzie państwa korzystają z najwyższej klasy technologii, ale w ramach wspólnego systemu, który niekoniecznie daje pełną swobodę modyfikacji. Takie rozwiązania zwiększają spójność sojuszy, ale też budują zależności – technologiczne i polityczne. Dla wielu krajów, zwłaszcza tych średniej wielkości, to rozsądna cena za dostęp do najbardziej zaawansowanych rozwiązań.

Podział świata na sojuszników i rywali w obszarze sztucznej inteligencji

Choć sam dokument nie zawiera formalnej klasyfikacji, w praktyce widać podział krajów na dwie grupy: sojuszników i partnerów USA, którym oferowany jest szeroki dostęp do amerykańskiej technologii AI. Drugą grupę stanowią rywale strategiczni, tacy jak Chiny czy Rosja, wobec których stosowane są restrykcje eksportowe i ograniczenia współpracy.

To nowy, technologiczny język dyplomacji. Podział nie jest oparty na ideologii, lecz na ryzyku wycieku technologii, zdolności do tworzenia alternatywnych systemów oraz stopniu zaufania strategicznego. W tym kontekście nawet Europa musi podejmować decyzje: jak mocno angażować się w niezależne systemy AI, a jak głęboko integrować z amerykańskim ekosystemem?

Polska w systemie AI – wyzwania i możliwości rozwoju

Z polskiej perspektywy najważniejsze jest, by nie popaść ani w bezkrytyczny entuzjazm wobec gotowych rozwiązań zza oceanu, ani w złudzenie pełnej niezależności. Nie mamy jeszcze własnych modeli AI na poziomie frontier models, ani infrastruktury do ich trenowania. Jesteśmy – jak wiele państw regionu – beneficjentem transferu technologii, ale też musimy budować własne zdolności: kompetencje, zasoby obliczeniowe, dane.

To, że dziś (chyba) jesteśmy w „kategorii pierwszej”, oznacza raczej miejsce startu niż trwałe przyporządkowanie. W wielu branżach – od biotechnologii po cyberbezpieczeństwo – Polska pokazała, że potrafi budować kompetencje i konkurować na poziomie regionalnym i europejskim. W AI – mamy jeszcze wszystko przed sobą.

Geopolityka AI to nie wojna – to wybór modelu przyszłości

AI Action Plan to nie plan dominacji w klasycznym sensie, lecz realistyczna odpowiedź na wyścig technologiczny, który trwa między USA a Chinami. Ameryka tworzy system, który ma być bezpieczny, efektywny i zgodny z jej wartościami. Kraje, które zdecydują się do niego dołączyć, zyskają dostęp do najbardziej zaawansowanych narzędzi – ale też będą musiały funkcjonować w jego ramach bez możliwości zmiany systemu. Zainwestujemy w system, którego wewnętrzne działanie pozostanie dla nas częściowo nieprzejrzyste, a jego utrzymanie będzie wymagać korzystania z jedynego autoryzowanego serwisu – na warunkach ustalanych przez dostawcę.

Europa, Polska – i wiele innych państw – stoją dziś przed wyborem: czy próbować budować własne, otwarte, bardziej niezależne ekosystemy, czy skorzystać z zaproszenia do świata AI organizowanego przez USA. Obie drogi mają zalety i koszty. Kluczowe pytanie brzmi: czy mamy wystarczająco dużo ambicji (ale też możliwości), aby współtworzyć światowe standardy – a nie tylko z nich korzystać. Alternatywa to oczywiście modele chińskie...

Dr Piotr Arak, główny ekonomista VeloBanku, wykładowca Wydziału Nauk Ekonomicznych UW.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.