Pali się stacja transformatorowa w Warszawie. Na miejscu jest obecnie 9 samochodów straży pożarnej, w tym 2 samochody z proszkiem gaśniczym niezbędnym do gaszenia tego typu pożarów - przekazał w środę wieczorem rzecznik straży pożarnej. Pożar nie został w pełni opanowany.
Stacja energetyczna w płomieniach
Kierzkowski przekazał, że zgłoszenie o pożarze na warszawskiej Pradze Południe wpłynęło do PSP o godz. 21.02. Dodał, że pożar nie jest jeszcze opanowany. "Musimy szczególnie zwracać uwagę na bezpieczeństwo ratowników, ponieważ mogą być tam wysokie napięcia prądu" - mówił w TVN24.
"Wszystko wskazuje na to, że ten pożar nie rozprzestrzeni się na następną stację. W razie konieczności oczywiście będą mogły być dysponowane kolejne siły i środki" - zaznaczył.
Na pytanie o to, czy pożar może spowodować przerwy w dostawie energii dla mieszkańców powiedział, że "zdecydowanie tak". "To dość ważna infrastruktura, jeżeli chodzi o dostawę prądu dla okolicznych osiedli. Prawdopodobnie tam są teraz problemy z dostarczeniem prądu do gospodarstw domowych" - powiedział.
Pożar nie jest opanowany
"Koncentrujemy się na tym, żeby ugasić pożar, żeby dopuścić ekipę naprawczą na miejsce tak, żeby dostawy prądu mogły być jak najszybciej przywrócone" - zapewnił.
Przerwa w dostawie prądu
Rzecznik Mazowieckiego Komendanta Wojewódzkiego PSP bryg. Karol Kroć przekazał PAP, że do pożaru doszło przy ul. Zamienieckiej. Dodał, że z informacji uzyskanych od energetyków wynika, że pożar nie skutkuje utratą prądu dla mieszkańców, a na miejscu jest kilkanaście pojazdów straży pożarnej. (PAP)
mchom/ mas/ jann/
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu