Polityka zmienia się w elektroniczną rozrywkę. A będzie jeszcze gorzej

sejm 21 lutego 2025 r.
sejm 21 lutego 2025 r.Inne
24 czerwca 2025

Problem z najnowszą aferą taśmową polega na tym, że w zasadzie nic tam nie ma. Przy tym należy zaznaczyć, że politycy mają prawo rozmawiać między sobą prywatnie, używając języka potocznego czy wulgarnego. Podobnie zresztą jak wszyscy obywatele. Kogo dzisiaj naprawdę rusza to, że minister powie „d...”?

Ten paradoks – afery bez treści – odsłania jednak coś znacznie istotniejszego. Tak zwane taśmy i różnego rodzaju przecieki z nagraniami to dziś nie tylko narzędzia polityczne – to element popkultury, poppolityki i infotainmentu. To wydarzenia kreowane i produkowane wyłącznie po to, by coś było relacjonowane, opisywane, dyskutowane w mediach. Często nie muszą zawierać żadnych twardych dowodów – wystarczy, że istnieją. Ich siła tkwi w aurze sensacji, w tym, że idealnie wpisują się w logikę współczesnej rozrywki elektronicznej: szybkiej, efektownej, emocjonalnej. Kto pamięta pamiętne wycieki z Sowy i Przyjaciół lub kilku innych, od razu musi dostrzegać różnice jakościowe z tym, co puszczono nam w najnowszej odsłonie. W przeciwieństwie do towaru z przeszłości, nikomu nie przyszłoby do głowy zaczytywać się w transkrypcjach z tych rozmów. I nie chodzi tylko o ilość lecz także o jakość, zwroty akcji, pełnię, różne historie, ciekawe bon moty.

To proste: jest afera, są odsłony

Mimo to w Polsce i w USA podporządkowuje się temu współczesną politykę i z grubsza funkcjonuje to według algorytmów platform społecznościowych oraz prostego przepisu – generacja kontentu wymaga skandali i kontrowersji. Paradoksalnie, merytoryczne debaty przeprowadzone przez Sławomira Mentzena przed wyborami prezydenckimi mogłyby zadać temu twierdzeniu kłam. Niestety, nie musi tak być, bo sezon polityczny i kampanie wyborcze np. do Sejmu nie są ogniskowane na kilku osobach, a na wielu aktorach z różnych dziedzin. Trudno, by masowy odbiorca mógł mieć czas, by poświęcać tyle uwagi różnym nurtom debaty. Kursowi na merytorykę przeczy też to, w jaki sposób TV Republika zapowiadała ich publikację – jak premierę kolejnego sezonu popularnego serialu – z suspensem, zapowiedziami, obietnicami.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.