Trump uratował nam kampanię prezydencką

wybory 2025
wybory 2025shutterstock
7 maja 2025

Każdy z kandydatów na prezydenta za wszelką cenę stara się nas przekonać, że to akurat on najlepiej zapewni nam bezpieczeństwo. Hasło to stało się już niemal symbolem trwającej kampanii. Skąd zatem nagle takie zainteresowanie bezpieczeństwem i co się za tym kryje? Odpowiedzi udziela politolog, prof. Rafał Chwedoruk, który widzi w tym pewną zasługę Donalda Trumpa.

Jednym z głównych tematów obecnej kampanii wyborczej jest bezpieczeństwo. Czyżby kandydaci wyczuli, że właśnie ten temat może dać im zwycięstwo?

Rafał Chwedoruk, politolog, Uniwersytet Warszawski
Rafał Chwedoruk, politolog, Uniwersytet Warszawski

Skoro wszyscy o tym mówią, to nie jest gamechanger, tylko banał. To tak jak z ekologią. Do pewnego momentu to był bardzo istotny czynnik, ale nagle wszyscy stali się po trosze ekologami, więc się zbanalizował. Analogicznie jest z bezpieczeństwem. Najwyraźniej jest tak, że wszystkie badania, którymi w ostatnich latach dysponują sztaby, wskazują, że wyborcy wartościują pozytywnie pojęcie bezpieczeństwa w różnych merytorycznych wariantach tego słowa. To może być bezpieczeństwo wewnętrzne, międzynarodowe, ekonomiczne. A skoro mają informacje, że ludzie patrzą na to pojęcie pozytywnie, to specjaliści od marketingu, który zastąpił idee polityczne, mówią politykom, że muszą do znudzenia używać tego pojęcia jako akceptowanego przez wyborców. I to nie tylko przez własnych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.