Unia Europejska bardziej polska [OPINIA]

Polska, Unia Europejska
Shutterstock
4 grudnia 2024

W dobie największych od dziesięcioleci tąpnięć na arenie międzynarodowej kryzysowa sytuacja w jakimkolwiek kraju Unii Europejskiej nie powinna cieszyć nikogo w stolicach innych państw członkowskich. Nie zmienia to jednak faktu, że jesteśmy świadkami przetasowań na europejskiej scenie politycznej, która jednomyślna bywa tylko niekiedy. 

Zdecydowanie częściej efekty działań UE to wynik uzgodnień, w których jedno lub kilka państw inicjuje procesy rzutujące na przyszłość całej „27”. W ostatnich kilkudziesięciu latach pierwsze sygnały do podjęcia działań w dowolnym obszarze płynęły prawie wyłącznie z Berlina lub Paryża. Dziś coraz częściej płyną z Polski, choć tylko częściowo jest to zasługą rządu w Warszawie, a w największej mierze wypadkową dość niefortunnych wydarzeń w największych europejskich stolicach.

Kryzys polityczny w Niemczech osiągnął apogeum, którego efektem będą przedterminowe wybory. Egzotyczna koalicja łącząca socjaldemokratów, zielonych i liberałów dobrnęła do ściany. We Francji z kolei klęski wyborcze obozu Emmanuela Macrona i posiłkowanie się chwiejnym i taktycznym sojuszem z lewicą doprowadziły do sytuacji, w której władze nie są w stanie przyjąć przyszłorocznego budżetu. Drugą największą gospodarkę europejską, zmagającą się dziś z procedurą nadmiernego deficytu, czeka w najbliższych tygodniach kontynuacja kryzysu politycznego, który nie sprzyja poszukiwaniu optymalnych rozwiązań budżetowych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.