W obliczu starzenia się społeczeństwa będziemy potrzebować obcokrajowców. Nie tylko do prac prostych, jak dotąd.
Rocznicę wygranych wyborów rząd uczcił publikacją strategii migracyjnej. Rządzący chcą zaostrzać kontrolę przepływu cudzoziemców. W komunikacie podkreślają, że konieczne jest „szczegółowe regulowanie zasad wjazdu i pobytu cudzoziemców, także w celach ekonomicznych czy edukacyjnych”. To nie w smak środowisku pracodawców, którzy postulują liberalizację przepisów pozwalających ściągać do Polski i zatrudniać zagranicznych pracowników. W sierpniu 11 organizacji zrzeszających firmy we wspólnym stanowisku apelowało do rządu o umożliwienie „legalnej, zrównoważonej imigracji zarobkowej”, która miałaby być odpowiedzią na postępującą depopulację kraju i kurczenie się zasobów na rynku pracy. Dziś natomiast krytycznie patrzą na rządowe plany.
– W obecnym kształcie strategia migracyjna rządu nie odpowiada na pytanie, gdzie nasz kraj będzie za 10–15 lat – mówi Joanna Torbé-Jacko, adwokatka, ekspertka Business Centre Club. – Wynika z niej, że rząd chce zaradzić kryzysowi i uporządkować sytuację, ale brak w tym większego planu. Kryzys bierze się z niewydolnego aparatu państwa na wielu płaszczyznach: od wydawania wiz i wydawania zezwoleń na pracę po etap kontroli – tłumaczy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.