Frekwencja nie jest zaskoczeniem. W Polsce głosowało 40,65 proc. uprawnionych. Do godz. godz. 12.00 frekwencja wyniosła 11,66 proc., natomiast do godz. 17.00 wydano 8 mln 101 tys. karty do głosowania, co dawało frekwencję na poziomie 28,20 proc. Ostateczny jej wynik to nieco ponad 40 proc.

Wybory do Parlamentu Europejskiego 2024: Jak głosowali Polacy?

Najwięcej osób poszło do urn w województwie mazowieckim. Tu frekwencja wyniosła 46,95 proc. Najmniejszym zainteresowaniem wybory do PE cieszyły się w województwie warmińsko-mazurskim. Tu frekwencja wyniosła 33,59 proc.

W dużych miastach, najwięcej osób zagłosowało w Warszawie - 58,15 proc., a najmniej - w Bydgoszczy 44,35 proc. Najwyższą frekwencję odnotowano w gminie m. Krynica Morska - 75,95 proc., a najniższą w gm. Radłów - 19,81 proc.

Do urn częściej szli mieszkańcy miast (43,58 proc.) niż wsi (35,9 proc.). Na statkach frekwencja wyniosła aż 91,56 proc., a za granicą zagłosowało 87,91 proc. uprawnionych.

Frekwencja w państwa członkowskich

Frekwencja w państwach członkowskich nie jest jeszcze znana.

Kiedy głosowały państwa członkowskie?

W niedzielę, 9 czerwca 2024 r., wybory do Parlamentu Europejskiego przeprowadzono w dwudziestu państwach członkowskich. Do urn poszli w ten dzień mieszkańcy:Austrii, Belgii, Bułgarii, Chorwacji, Cypru, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Grecji, Hiszpanii, Litwy, Luksemburga, Niemiec, Polski, Portugalii, Rumunii, Słowenii, Szwecji i Węgrzech. Nieco wcześniej, w czwartek, 6 czerwca głosowali Holendrzy, a w piątek, 7 czerwca do urn poszli Irlandczycy. W sobotę, 8 czerwca wybory odbywały się w Słowacji oraz na Łotwie i Malcie. Czesi i Włosi mieli dwa dni na oddanie głosów. Nasi południowi sąsiedzi wybierali eurodeputowanych w piątek i sobotę, natomiast mieszkańcy Italii poszli do urn w sobotę i niedzielę. Ostatnie lokale wyborcze zostały zamknięte we Włoszech, w niedzielę, 9 czerwca o godz. 23.00.

Wybory do Parlamentu Europejskiego 2024: Kogo wybieraliśmy?

W tegorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego do zagospodarowania było 720 mandatów. To o 15. więcej w porównaniu z poprzednimi wyborami. Kadencja wybranych w czerwcu eurodeputowanych będzie trwała pięć lat i zakończy się w 2029 r. Polska jest piątym z kolei państwem członkowskim z największą ilością posłów. Nasz kraj będzie w tej kadencji Parlamentu Europejskiego reprezentowało 53. eurodeputowanych.