PiS znalazło sposób na komisję pegasusową. Z pomocą przyszedł Trybunał Konstytucyjny

Jarosław Kaczyński - Pegasus - Komisja śledcza
Jarosław Kaczyński - Pegasus - Komisja śledczaForsal.pl / Patryk Koch
10 maja 2024

Prawo i Sprawiedliwość znalazło sposób na to, by jeśli nie sparaliżować, to przynajmniej znacząco utrudnić prace komisji śledczej ds. Pegasusa. Z pomocą przyszedł TK, który na wniosek PiS nakazał wstrzymanie jej prac. Choć komisja nie zamierza zastosować się do postanowienia Trybunału, to z PiS już płyną sygnały, że jego przedstawiciele nie będą stawiać się w charakterze świadków. 

Powołana w styczniu komisja śledcza bada legalność i celowość zakupu izraelskiego oprogramowania Pegasus oraz jego wykorzystywania. Do tej pory spotkała się dziewięć razy i przesłuchała siedmiu świadków, w tym prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Równolegle śledztwo w sprawie wykorzystywania Pegasusa prowadzi Prokuratura Krajowa. W połowie kwietnia rozpoczęła wysyłanie wezwań do osób, co do których ma przypuszczenia, że mogli być inwigilowani Pegasusem. Wśród nich są m.in. czołowi politycy PiS: Marek Suski, Ryszard Terlecki, Marek Kuchciński i Krzysztof Sobolewski.  

Pozostało 85% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.