Wsparcie dla mediów publicznych konieczne? Sienkiewicz uruchomił rezerwę celową

tvp telewizja polska media publiczne
tvp telewizja polska media publiczneShutterStock
26 marca 2024

Pamiętają państwo paradoks austriackiego noblisty Erwina Schrödingera? Ten wybitny fizyk prawie 90 lat temu sformułował eksperyment myślowy, którego głównym bohaterem stał się kot zamknięty w pudełku. Zwierzę mogło zostać otrute za pomocą toksycznego gazu, jeśli licznik Geigera wykryje cząstkę promieniowania jonizującego z umieszczonego w pudełku atomu. Dopóki pojemnika nie otworzymy, nie dowiemy się, co stało się z kotem. Kot może być jednocześnie i żywy, i martwy.

I choć przywoływanie tamtego eksperymentu w publicystycznych tekstach uważam za nieco wyświechtane, do tego tematu pasuje jak ulał. We wczorajszym wydaniu DGP ujawniliśmy, że wkrótce do mediów publicznych może powędrować nawet 1,5 mld zł. Znaczna część z tej kwoty – 1,24 mld zł – ma trafić do Telewizji Polskiej, pozostała – 260 mln zł – do Polskiego Radia i kilkunastu rozgłośni regionalnych.

I kiedy rozmawiam z jednym z posłów Koalicji Obywatelskiej na ten temat, przypominam mu 100 konkretów, z którymi partia szła do wyborów. – Obiecywali państwo „zatrzymanie finansowania fabryki kłamstw i nienawiści, jaką stała się TVP i inne media publiczne”. Co się zmieniło? – pytam. – Jak to co? „Fabryki kłamstw” już nie ma – odpowiada parlamentarzysta. Miliarda na „fabrykę kłamstw” – tak jak z kotem – niby nie ma, a jednak jest.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.