Prezes NIK namawia rządzących do przyznania jego instytucji uprawnień oskarżycielskich, co pozwoliłoby bajpasować prokuratorów związanych ze Zbigniewem Ziobrą. Koalicja aż tak daleko iść nie chce i rozważa wariant pośredni.
O tym, by Najwyższej Izbie Kontroli (NIK) przyznać możliwość kierowania zawiadomień pokontrolnych prosto do sądów, jej prezes Marian Banaś mówił jeszcze w kampanii wyborczej. Powodem było to, że w czasach rządu PiS – z którym przez ostatnie lata Banaś był na wojennej ścieżce – NIK nieraz składała doniesienia do prokuratury, często dotyczące podejrzenia popełnienia wykroczeń i przestępstw przez wysoko postawionych urzędników, a prokuratorzy najczęściej sprawom nie nadawali dalszego biegu. Zdaniem NIK z powodu ich związków z ziobrystami.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)