Spada skala postrzeganego wzrostu cen – pokazuje sondaż United Surveys dla DGP i RMF FM. Pytaliśmy w nim, ile zdaniem ankietowanych wynosi obecnie inflacja. Z tych wskazań firma badawcza wyciągnęła trzy wartości: średnią, która wyniosła 33 proc., medianę na poziomie 25 proc. (połowa odpowiedzi mówiła, że inflacja jest wyższa) oraz dominantę (najczęściej podawany wynik), która wyniosła 20 proc.

Obecne badanie odnieśliśmy do podobnego z początku roku („W sprawie inflacji jesteśmy pesymistami”, DGP z 11 stycznia). Wówczas średnia, mediana i dominanta wyniosły odpowiednio 43 proc., 30 proc. oraz 50 proc.

– Spadek postrzeganej inflacji w stosunku do poprzedniego badania na początku roku może wyglądać optymistycznie. To jest oczywiście efekt obniżającego się, z różnych powodów, wskaźnika inflacji ogłaszanego przez GUS – zauważa Ludwik Kotecki, członek Rady Polityki Pieniężnej.

– Widać olbrzymi spadek oczekiwań inflacyjnych. Największe inflacyjne strachy minęły. Widać to także na twardych danych, zdolność cenotwórcza firm jest dużo mniejsza, świat covidowy, gdzie każdy mógł podnieść ceny, się skończył – ocenia Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista Banku Pekao.

Jego zdaniem wyniki są ciekawe, bo kwestia „niezakotwiczenia oczekiwań” była argumentem przeciwko obniżkom stóp procentowych. – Tego typu badania sugerują, że jesteśmy na trajektorii dezinflacyjnej – mówi Pytlarczyk.

Ostrożniejszy jest Ludwik Kotecki. Zwraca uwagę, że spadek inflacji postrzeganej jest mniejszy niż inflacji oficjalnej: ludzie uważają, że inflacja jest nawet ponad trzy razy wyższa niż ta, którą podaje GUS (według ostatnich danych: 10,1 proc. w skali roku), a to więcej niż w styczniu.

– Wyniki świadczą o sporej, może nawet rosnącej, dezorientacji społeczeństwa w postrzeganiu skali wzrostu cen w Polsce. Niestety to się będzie przekładać na oczekiwania dotyczące inflacji w przyszłości, co będzie wpływało hamująco na proces dezinflacji – podkreśla Kotecki. ©℗

Inflacja w Polsce / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe