Każda lewica na świecie, o ile rządzi w kraju demokratycznym, dochodzi w końcu do momentu kłopotliwego, takiego, w którym coś trzeba przyoszczędzić. No, dawało się, ożywiało i pobudzało, a tu nagle wydatki państwa tak rozchodzą się z przychodami, że żadna magia księgowa nie pomoże.
Na miejsce ministra finansów fajnego jak Myszka Miki przychodzi taki, którego życiową pasją jest obcinanie dóbr służących narodowi. Gnębi naród, ten go nienawidzi, podobnie jak większość rządu i posłów. Zbliżają się wybory i zwykle minister oszczędniś znika. Tak, domyśliliście się, napiszę teraz, że PiS to polska lewica oraz że w roku wyborczym nie tylko minister finansów, ale właściwie cały rząd wydaje się inkarnacją Myszki Miki. Ale nie napiszę, że ten rok wyborczy będzie Tym Rokiem wyzwolenia opozycji spod władzy pisokupacyjnej, bo, Bogiem a prawdą, PiS wiele zrobił od 2015 r., by kolejne wybory wygrać.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.