Prezydenci Duda i Sandu rozmawiali m.in. o bezpieczeństwie i wewnętrznej sytuacji Mołdawii

Andrzej Duda, Maia Sandu
Warszawa, 22.02.2023. Prezydent RP Andrzej Duda (P) i prezydent Mołdawii Maia Sandu (L) na spotkaniu w Belwederze w Warszawie, 22 bm. (aldg) PAP/Radek PietruszkaPAP / Radek Pietruszka
22 lutego 2023

Bezpieczeństwo, wewnętrzna sytuacja gospodarcza, społeczna, polityczna i energetyczna Mołdawii, a także ścieżka tego państwa do akcesji do UE były głównymi tematami środowego spotkania prezydentów Polski i Mołdawii: Andrzeja Dudy i Mai Sandu - poinformował prezydencki minister Marcin Przydacz.

Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej poinformował dziennikarzy, że poranna rozmowa Dudy i Sandu w Belwederze poświęcona była tematom: bezpieczeństwa, wewnętrznej sytuacji gospodarczej, społecznej, politycznej i energetycznej Mołdawii, a także jej ścieżki do akcesji do UE.

Przydacz zwracał przy tym uwagę, że Mołdawia - jako państwo niebędące w NATO i UE - podlega różnego rodzaju naciskom zewnętrznym. Wskazywał, że część terytorium Mołdawii to Naddniestrze - separytystyczny prorosyjski region, w którym stacjonują wojska rosyjskie - i jest to "czynnik destabilizujący wewnętrzną sytuację".

"Mołdawia ma dużo kłopotów, także gospodarczych, energetycznych. Polska wielokrotnie wspierała Kiszyniów w tym aspekcie, np. w zeszłym roku wspierając ją energetycznie. Pokazuje to, że Polska ma rolę takiego stabilizatora w regionie i to, że dziś prezydent Maia Sandu przyjeżdża do Polski z oczekiwaniem wsparcia politycznego, merytorycznego w rozwiązywaniu tych kryzysów udowadnia w sposób oczywisty tę tezę" - powiedział prezydencki minister.

Przypomniał, że Mołdawia od paru miesięcy jest na ścieżce przygotowawczej do akcesji do Unii Europejskiej, a co za tym idzie, musi wprowadzić szereg reform. "Trzymamy za to kciuki, a także wspieramy to merytorycznie" - zapewnił Przydacz.

Prezydent Sandu podczas niedawnej Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa wyraziła obawę przed ewentualnością "destabilizacji sytuacji" w jej kraju. Jak mówiła "stosowana jest propaganda, cyberataki, fałszywe ostrzeżenia o podłożonych bombach" i to wszystko wpływa na demokrację w Mołdawii.

Podczas rosyjskiego ostrzału lotniczego 16 lutego jeden z rosyjskich pocisków rakietowych wymierzonych w Ukrainę wleciał w przestrzeń powietrzną Mołdawii. Sandu zaapelowała w ubiegłym tygodniu do parlamentu w Kiszyniowie o zwiększenie uprawnień służb bezpieczeństwa. Ostrzegła, że Rosja posiada plany przewrotu w Mołdawii, które przewidują ataki dywersantów na budynki rządowe, w tym wzięcie zakładników. (PAP)

autorka: Aleksandra Rebelińska

reb/ mok/

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.