Waga podmiotowości Hołowni. Czy rola największego antypisowskiego radykała się opłaci?

Szymon Hołownia
Szymon HołowniaShutterstock
18 lutego 2023

Jego działania bywają przedstawiane jako dywersja korzystna dla PiS. Robią to komentatorzy i internetowy lud. Zdecydował się więc zagrać rolę największego antypisowskiego radykała.

Kiedy posłowie Polski 2050 zagłosowali przeciw ustawie o Sądzie Najwyższym, inaczej niż pozostałe kluby opozycji, w Sejmie krążyły pogłoski, że poprzedniego wieczoru Szymon Hołownia nie doczekał się spotkania z Donaldem Tuskiem. I można było z tego utkać dwie opowieści. Albo o jakże aroganckim liderze największej partii opozycji unikającym sojusznika, albo o wciąż początkującym polityku, którego bardzo łatwo urazić. Obie narracje pojawiły się na Wiejskiej.

Szukanie wytłumaczenia dla takiego przebiegu głosowania w towarzyskich lapsusach jest zajęciem jałowym. Merytorycznie w tym przypadku rację miał Tusk. Nie była w interesie opozycji walka – wspólnie z posłami Zbigniewa Ziobry – z projektem ustawy mającym otworzyć Polsce drogę do funduszów KPO. Lecz zarazem można zrozumieć motywy Hołowni. Priorytetem dla niego stało się wytłumaczenie, dlaczego nie chce jednej listy opozycji. Jego stanowisko bywa przedstawiane jako dywersja korzystna dla PiS. Robią to komentatorzy i internetowy lud. Hołownia zdecydował się więc zagrać rolę największego antypisowskiego radykała.

Spiskowe teorie

On sam mówi w wywiadzie dla DGP, że przy okazji „zdetonował” spór o jedną listę. Dlaczego jej nie chce? To dość oczywiste. Zakłada, że podczas jej układania dobrze zorganizowane oraz bogate struktury największej partii opozycyjnej nie dadzą mu żadnych szans. Że będą w stanie przekupić jego ludzi oraz wchłonąć ich. Na pewno pamięta los Nowoczesnej, która po 2015 r. tylko przez moment wydawała się bytem trwałym. PO nawet bez Tuska – a on ma opinię wyjątkowo twardego zawodnika – z łatwością połknęła nowe ugrupowanie (choć osobiste słabości Ryszarda Petru także się do porażki Nowoczesnej przyczyniły).

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.