Liczę na odpowiedzialną postawę tej części opozycji, która rozumie wagę pozyskania środków z KPO dla Polski; każda poważna zmiana w nowelizacji ustawy o SN rodzi ryzyko przedłużenia się lub załamania tej procedury - powiedział PAP minister ds. UE Szymon Szynkowski vel Sęk.

Minister był pytany przez PAP, czy uważa, że wniosek ws. środków z KPO ma szansę zostać przesłany na początku lutego - w kontekście zapowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego, że zostanie on złożony w ciągu dwóch tygodni, od kiedy będzie procedowana w Sejmie tzw. ustawa wiatrakowa; izba ma się zająć projektem na posiedzeniu 25 i 26 stycznia. Minister dopytywany był o to, o jakim realnym terminie złożenia wniosku możemy mówić.

"Od początku mówiliśmy, że zamierzamy złożyć wniosek o płatność w momencie, w którym będziemy mieli przekonanie, że istnieją warunki do jego sprawnego i pozytywnego rozpatrzenia. O ostatecznym momencie złożenia wniosku zdecyduje premier Morawiecki" - podkreślił minister.

Sejm 13 stycznia uchwalił nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym, której projekt złożył PiS, a której założenia były negocjowane podczas rozmów ministra ds. UE w Brukseli. Według autorów nowelizacji, ma ona wypełnić kluczowy kamień milowy dla odblokowania przez Komisję Europejską pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy. W sejmowym głosowaniu żadna z 14 poprawek opozycji nie uzyskała poparcia, ale mimo to zdecydowana większość opozycji wstrzymała się od głosu, umożliwiając przyjęcie nowelizacji. Trafiła ona teraz do prac w Senacie, który ma się nią zająć na posiedzeniu 31 stycznia.

Szynkowski vel Sęk był pytany, czy termin, kiedy ustawą zajmie się Senat i zapowiadane liczne poprawki opozycji nie wydłużą procesu legislacyjnego, a tym samym nie oddalą terminu skierowania wniosku ws. środków KPO.

"Część polityków opozycji zdaje się usilnie szukać sposobów, by utrudnić lub co najmniej opóźnić pozyskanie środków z KPO. To działanie pozostawiam ocenie obywateli. Liczę na odpowiedzialną postawę tej części opozycji, która rozumie wagę pozyskania tych środków dla Polski i będzie potrafiła wznieść się ponad partykularne interesy polityczne i partyjne podziały" - powiedział.

Jak ocenił, "każda poważna zmiana w tej ustawie rodzi ryzyko przedłużenia się lub załamania procedury pozyskiwania środków z KPO".

Minister był też zapytany, czy to, że senator Krzysztof Kwiatkowski zwrócił się między innymi do Komisji Weneckiej o opinię w sprawie nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym, może jego zdaniem wpłynąć w jakiś sposób na kwestię środków z KPO.

"Intencja takiego działania jest dość jasna. I nie jest tą intencją z pewnością wsparcie procedury pozyskiwania środków dla polskich obywateli" - ocenił minister ds. europejskich.

Szynkowski vel Sęk był też pytany, czy sprawa zmian w Regulaminie Sejmu, może jakoś wpłynąć na sprawę terminu wysłania wniosku. Wśród kamieni milowych znalazły się, oprócz kwestii zmian w sądownictwie oraz ustawy wiatrakowej, m.in. zmiany w Regulaminach Sejmu, Senatu i KPRM, mające utrudnić uchwalanie ustaw bez konieczności konsultacji, jak jest w przypadku projektów poselskich.

"Część polityków opozycji i mediów próbuje egzaminować rząd z realizacji kamieni milowych znacznie intensywniej niż Komisja Europejska, dochodząc do granic absurdu. Zalecam w tej sprawie więcej umiaru i spokoju. Wspomniana kwestia nie powinna mieć wpływu na termin złożenia wniosku o płatność" - podkreślił minister.

Dopytywany, czy dotychczasowy brak zmian w regulaminach Sejmu i Senatu może, jego zdaniem, generalnie wpłynąć na kwestię wypłaty środków z KPO, Szynkowski vel Sęk odpowiedział, że wyjaśnienie tych kwestii jest kompetencją Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej.

W środę premier zapowiedział, że będą prowadzone rozmowy z marszałek Sejmu Elżbietą Witek i z całym kierownictwem Izby na temat zmian w Regulaminie Sejmu w celu wypełnienia tzw. kamieni milowych. Chodzi o sposób realizacji projektów poselskich - dodał Morawiecki.

1 czerwca ub. roku KE po ponad rocznych negocjacjach zaakceptowała polski KPO, jednak dotąd Polska nie skierowała wniosku o te środki. W KPO znajdują się bowiem warunki, czyli tzw. kamienie milowe, od których spełnienia KE uzależnia wypłacenie Polsce środków z unijnego Funduszu Odbudowy mającego wesprzeć kraje członkowskie w przezwyciężaniu gospodarczych skutków pandemii COVID-19. KPO zakłada m.in., że Polska musi wdrożyć reformy dotyczące sądownictwa - temu ma służyć uchwalona 13 stycznia nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym.

W KPO Polska wystąpiła o 23,9 mld euro grantów i 11,5 mld euro pożyczki. (PAP)

autorka: Wiktoria Nicałek