W ostatnich tygodniach w partii rządzącej namnożyło się pomysłów na korekty w kodeksie wyborczym. Zdaniem naszych rozmówców wrzucenie ich w ramy jednego większego projektu ustawy mogłoby pomóc szybciej je przeprocedować. – Donald Tusk mówi, że chcemy zrobić drugą Białoruś, i to jest realny problem, bo w takiej sytuacji trudno się wziąć za cokolwiek poważnego. Ale jeśli i tak ma być polityczna awantura, to lepiej, by była jedna, a nie dwie czy trzy dotyczące każdego projektu z osobna – argumentuje polityk PiS.