Rosyjski ekspert: Mobilizacja w Rosji tylko z nazwy „częściowa”. To pierwsza fala ogólnej mobilizacji

Kreml
KremlShutterStock
22 września 2022

Władimir Putin ogłosił w Rosji częściową mobilizację i zaciąg 300 tys. ludzi. „To słowo +częściowa+ ma złagodzić negatywny efekt. Każdy ma odetchnąć z ulgą i liczyć, że zabiorą kogoś innego” – mówi PAP przebywający na emigracji rosyjski politolog Iwan Prieobrażeński.

– uważa Prieobrażeński.

Według niego „, którą ograniczono liczebnie. Wśród rosyjskich komentatorów pojawiły się opinie, że mobilizacja jest „” tylko z nazwy.

– napisał na Twitterze prawnik ekipy Aleksieja Nawalnego Wiaczesław Gimadi. W dokumencie nie napisano, że dotyczy tylko rezerwistów. Wskazano natomiast, że zwolnieni ze służby mogą być pracownicy kompleksu obronnego Rosji.

„Minister obrony powiedział o potencjale mobilizacyjnym na poziomie 25 mln, ale to jest liczba na papierze. Obecnie i tak nie da się zmobilizować więcej niż te 300 tys., a to także nie będzie łatwy i szybki proces” – zaznacza rozmówca PAP.

Według Prieobrażeńskiego zsynchronizowane działania władz Rosji w ostatnich dniach – „oddolna” zapowiedź referendów na okupowanych terenach Ukrainy, ustawowe wprowadzenie nowych i zaostrzenie dotychczasowych kar za dezercję i odmowę udziału w wojnie, w końcu, ogłoszenie częściowej mobilizacji to próba reakcji na porażki Kremla, a nie zapowiedź jakiejś nowej koncepcji wojny.

” – uważa Prieobrażeński.

Zdaniem ekspertów do decyzji o mobilizacji popchnęły Kreml dotychczasowe straty Rosji na froncie i ewidentne problemy z mobilizacją ochotników.

W środę minister obrony Siergiej Szojgu po raz pierwszy od marca podał dane, dotyczące rosyjskich strat – niespełna sześć tysięcy zabitych. 90 proc. rannych miało wrócić na front.

” – ocenia ekspert.

Szojgu utrzymywał również, że liczba ukraińskich zabitych i rannych to

” – mówi Prieobrażeński.

Władze Ukrainy podają, że rosyjskie straty osiągnęły ponad 55 tys. zabitych.

Według Prieobrażeńskiego wobec problemów Rosji z zasobami do walki jest kwestią czasu, kiedy na front zaczną być wysyłani poborowi, chociaż minister obrony twierdził w środę, że tak się nie stanie.

Analitycy wojskowi uważają, że jeśli Rosja przeprowadzi nielegalną aneksję ukraińskich terytoriów okupowanych, to armia może tam zacząć wysyłać poborowych, argumentując, że jest to „” – prognozuje ekspert.

Rosyjska Duma we wtorek przegłosowała ustawę, która przyspiesza możliwość obywateli zagranicznych walczących w rosyjskiej armii uzyskania rosyjskiego obywatelstwa. Będzie to możliwe już po roku służby, a nie – jak wcześniej – po trzech.

wyjaśnia Prieobrażeński.

Zwrócił uwagę na jeszcze jedną zmianę przegłosowaną w Dumie. Zgodnie z nią pracownicy komend uzupełnień otrzymają uprawnienia do sporządzania protokołów i zatrzymywania oraz doprowadzania na policję osób, które ” na teren tych obiektów.

Według adwokata rosyjskiej organizacji obrony praw człowieka Agora poprawki te „są potrzebne, żeby wynosić z komend uzupełnień i punktów zbiórek mobilizowanych prawników, matki żołnierzy, żony, dziennikarzy i inne niepożądane osoby”.(PAP)

 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.