Fundusz opóźnionej odbudowy. Po orzeczeniu TK jest szansa na pieniądze na KPO?

euro
Shutterstock
12 października 2021

Większość Polaków uważa, że po orzeczeniu TK zmalały szanse na skorzystanie przez nasz kraj z unijnych funduszy – takie wyniki przynosi najnowszy sondaż dla DGP i RMF FM. Gdyby ta opinia się sprawdziła, byłby to czarny scenariusz dla rządu, który jeszcze niedawno przekonywał, że Polska dostanie z UE ponad 700 mld zł. Warszawa zakłada jednak, że Komisja Europejska w końcu będzie musiała polski KPO „uwolnić”. Polska jest stroną umowy i wraz z 26 innymi państwami członkowskimi udzieliła poręczenia na zaciągnięcie wspólnego długu, z którego jest finansowany Fundusz Odbudowy (z niego zasilany ma być KPO). Dlatego trudno sobie wyobrazić, że zostanie z niego wykluczona. W PiS coraz częściej jednak brany jest pod uwagę scenariusz, że pieniądze z KPO napłyną z opóźnieniem. Tym bardziej że KE chce teraz przeanalizować wyrok trybunału.

Patrząc na szczegółowe wyniki sondażu United Surveys dla DGP i RMF FM, widzimy w nich kilka prawidłowości niepokojących dla PiS. Przykładowo aż 77 proc. respondentów reprezentujących mieszkańców wsi uważa, że nasze perspektywy na środki z KPO zmalały. Spory odsetek ludzi podobnie myślących jest także wśród widzów prorządowych „Wiadomości TVP” (60 proc., do tego 34 proc., którzy nie mają wyrobionego zdania). W grupach, wśród których dużo jest wyborców PiS, panuje pogląd, że efektem czwartkowego orzeczenia TK będą kłopoty z unijnymi środkami dla Polski. - Ludzie są racjonalni i widzą, co się dzieje. Ale czy gdyby orzeczenie było inne, cokolwiek by zmieniło? Pewnie nie - komentuje te wyniki osoba z rządu. - Istnieje obawa, że ze strony KE i innych instytucji unijnych właściwie nie ma intencji znalezienia kompromisu, tylko jest stawianie kolejnych roszczeń i to mimo że postanowiliśmy zlikwidować Izbę Dyscyplinarną SN - dodaje.

Z samej Brukseli dochodzą niepokojące informacje. - Z moich informacji wynika niestety, że pod wpływem wyroku TK górę w Komisji zaczynają brać górę zwolennicy dalszego blokowania polskiego KPO. Coraz poważniej brane jest też pod uwagę przekazanie środków bezpośrednio do samorządów z pominięciem budżetu centralnego - mówi DGP były wicepremier Jarosław Gowin. Takiego scenariusza nie wyklucza też inny nasz rozmówca zorientowany w sprawie. - Na Komitecie Regionów (ciało doradcze UE, złożone z wybranych na szczeblu lokalnym i regionalnym przedstawicieli ze wszystkich państw członkowskich - red.) w tym tygodniu może być podjęta rezolucja w sprawie Polski, ale nawet jeśli tak się stanie, to na gruncie prawa unijnego może okazać się nie do zrealizowania - dodaje. W taki wariant wątpi jednak rząd. - Pytanie, jak to w ogóle miałoby wyglądać. Rozporządzenie unijne tego nie przewiduje, a umowa podpisywana jest z krajem - wskazuje, choć przyznaje, że w Brukseli pojawiają się różne postulaty. - Oni uważają, że mają pieniądze, a my jesteśmy postulantami. To absolutne politykierstwo ze strony KE - dodaje.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.