W panelu "Plan Odbudowy dla Europy. Krajowy Plan Odbudowy. Strategia Karpacka" wzięli udział minister ds. UE Konrad Szymański, szef Polskiego Instytutu Ekonomicznego Piotr Arak, wiceprezes Europejskiego Banku Inwestycyjnego Teresa Czerwińska, wiceszefowa MFiPR Małgorzata Jarosińska-Jedynak oraz szef Instytutu Chrześcijańskiej Polityki Społecznej Jan Hudacky.

Szymański, relacjonując negocjacje dotyczące Planu Odbudowy oraz wieloletniego budżetu, podkreślał, że główne napięcia dotyczyły zarówno chęci pominięcia państw Europy Środkowej, które w momencie negocjacji miały najlepsze wyniki makroekonomiczne, jak i te dotyczące podziału środków na konkretne cele.

W tym kontekście przypomniał o ukierunkowaniu Europy Środkowej na tradycyjne polityki, inwestycje infrastrukturalne oraz chęć krajów Europy Zachodniej, żeby większe środki przeznaczać na nowe polityki, w tym politykę klimatyczną.

Reklama

"Europa Zachodnia nie ma racji, że inwestycje w infrastrukturę twardą nie są istotne. Nie rozumieją, nie doceniają rangi dla własnych interesów gospodarczych, rangi integracji handlowej, która przyspiesza, bo infrastruktura rozwija się szybciej w Europie Środkowej" - zaznaczył Szymański.

Jak zauważył, "zyski, które płyną z realnej integracji handlowej naszych gospodarek są wielokrotnie wyższe niż składki, które widać w budżetach i które tak koncentrują uwagę antyeuropejskich polityków na całym kontynencie". Szymański ocenił jednocześnie, że Europa Środkowa nie może odwracać się od nowych celów UE, w tym celów klimatycznych.

Reklama

Dodał, że odwracanie się od nowych celów klimatycznych doprowadziło w Europie Środkowej do zapóźnień w obszarze transformacji klimatycznej, której koszty stale rosną dla państw regionu. "To był błąd ostatnich 15 lat, że graliśmy za bardzo na nas, że nie wykorzystaliśmy tych szans w sposób bardziej ofensywny, bo dzisiaj te koszty są wyższe" - podkreślił minister ds. UE. "To nowe otwarcie, nowa perspektywa finansowa powinny również przynieść nową perspektywę patrzenia na środki europejskie" - dodał.

Jarosińska-Jedynak zauważył, że ponad 56 mld euro może trafić z KPO do Polski, a 30 proc. z tej puli ma być przeznaczone na realizację działań klimatycznych. Wskazała na szanse dla regionu Karpat i potrzebę budowania "naturalnych potencjałów" tego obszaru. "Musimy pamiętać, żeby naturalny charakter, potencjał Karpat został zachowany" - mówiła.

Wiceprezes Europejskiego Banku Inwestycyjnego, b. minister finansów Teresa Czerwińska podkreślała, że to właściciele EBI - 27 akcjonariuszy - wyznaczają cele działalności banku, wśród których dziś znajduje się głównie transformacja energetyczna i cyfryzacja gospodarki. "Poszukując nowych ścieżek wzrostu nie sposób zauważyć, że one tkwią w wykorzystaniu potencjału w zakresie nowych technologii" - powiedziała Czerwińska.

Przypomniała, że EBI zainwestował w krajach Europy Środkowej 79 mld euro, z czego 1/4 w ostatnich 5 latach, a w ostatnim roku 5 mld euro. Akcentowała także konieczność połączenia transformacji energetycznej z tworzeniem nowych miejsc pracy, szczególnie dla osób, które w wyniku transformacji stracą pracę.

Dyrektor PIE Piotr Arak przypomniał, że region Karpat to jeden z najbiedniejszych w Europie, w którym PKB per capita wynosi poniżej 50 proc. średniej unijnej. Jednocześnie - jak dodał - kryzys ekonomiczny spowodowany pandemią nie dotknął tego regionu, lecz południa Europy. Zdaniem Araka Krajowe Plany Odbudowy, które mimo dobrej kondycji krajów w czasie pandemii, pomogą nadgonić zapóźnienia rozwojowe i podnieść PKB w regionie o 0,4 do 2 punktów proc.

"Polska dzięki skumulowanej wartości wzrostu gospodarczego od roku 2020 przez 2021, 2022 będzie pewnie drugim albo trzecim krajem, jeśli chodzi o wzrost gospodarczy, biorąc pod uwagę także pandemię" - szacował szef PIE.

Zdaniem Araka Polska, która w najbliższych latach może osiągnąć 80 proc. przeciętnego unijnego PKB per capita, może w perspektywie 5-7 lat wyprzedzić Hiszpanię pod względem stanu zamożności społeczeństwa.

Hudacky podkreślił, że fundusze z KPO to także pożyczki, które UE zaciąga w imieniu państw członkowskich. Akcentował konieczność spłaty tych środków, jednak również oceniał KPO jako szansę rozwojową dla krajów regionu.

Krajowy Plan Odbudowy ma być podstawą do sięgnięcia przez Polskę w ramach Funduszu Odbudowy po dodatkowe środki z UE na walkę ze skutkami pandemii koronawirusa w gospodarce. KPO musi przygotować każde państwo członkowskie i przesłać do Komisji Europejskiej. Z Funduszu Odbudowy Polska będzie miała do dyspozycji około 58 mld euro.