Teoretycznie od dziś, wnioskując o wydanie nowego dowodu osobistego, powinniśmy spodziewać się jego nowej wersji – z drobnymi zmianami graficznymi (np. flagą unijną) i uwzględniającej kolejną cechę biometryczną posiadacza, czyli odcisk palca. Chodzi o dostosowanie polskiego prawa do rozporządzenia unijnego dotyczącego poprawy zabezpieczeń dokumentów obywateli UE.
Termin na wdrożenie tych zmian upływa dziś. Polska nie zdąży go jednak dotrzymać, bo na ostatniej prostej unieważniony został przetarg na czytniki linii papilarnych – te już wybrane zakwestionowała Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.