Rzecznik rządu był pytany na piątkowej konferencji prasowej, czy polski rząd planuje wprowadzić jakieś zmiany w przepisach dotyczących wymiaru sprawiedliwości, sposobu powoływania do Izby Dyscyplinarnej SN, obsadzania KRS i czy zgadza się z decyzją I prezes SN w tej sprawie.

I prezes SN Małgorzata Manowska napisała w oświadczeniu, że "jest głęboko przekonana, że Izba Dyscyplinarna jest w pełni niezależna w sprawowaniu przypisanej jej jurysdykcji", informując jednocześnie o uchyleniu zarządzenia dotyczącego wykonania postanowienia TSUE z 8 kwietnia ub.r.

Müller odpowiedział, że "nie pozostaje mu nic innego jak uznać to za stanowisko SN".

Reklama

Dopytywany, czy zgadza się z tym stanowiskiem, Müller powiedział: "Tak, zgadzam się z tym stanowiskiem i podzielamy je jako rząd. Wielokrotnie mówiliśmy, że nie jest kompetencją żadnego organu UE decydowanie o kwestiach związanych z organizacją wymiaru sprawiedliwości, co zresztą wynika z ugruntowanego orzecznictwa przecież TK tak w Polsce jak i w innych państwach" - podkreślił.

"To nie jest niczym nadzwyczajnym, jeśli chodzi o kwestie związane z rozstrzyganiem sporów kompetencyjnych pomiędzy tym, czy prawo europejskie ma wyższy charakter niż konstytucja, czy ma charakter podrzędny" - dodał rzecznik rządu.

Reklama

Wskazał na przykład Niemiec mówiąc, że "Federalny Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie orzekał o zgodności unijnego prawa z niemiecką ustawą zasadniczą, czyli twierdził, że ustawa zasadnicza niemiecka ma wyższy charakter niż prawo unijne". Wymienił też w tym kontekście Trybunały Francji, Włoch, Czech i Rumunii, które według niego postępowały podobnie.

Dopytywany, czy Polska wprowadzi zmiany w prawie dot. wymiaru sprawiedliwości, rzecznik rządu powiedział, że "Polska w tym zakresie nie łamie żadnego prawa". "To orzekł polski Trybunał Konstytucyjny, w związku z tym nie ma podstaw do żadnych modyfikacji. Tym bardziej, że I Prezes SN mówi, wprost, że żadne przepisy w tym zakresie nie zostały złamane, a Izba Dyscyplinarna działa zgodnie z zasadami niezależności i niezawisłości" - podkreślił Müller. "Nie planujemy żadnych modyfikacji w związku z orzeczeniem (TSUE) i wypowiedzią pani I prezes SN" - oświadczył.

Müller pytany czy rząd nie obawia się kar finansowych w związku z wyrokiem TSUE, powtórzył iż wyrok jest niezgodny z przepisami wynikającymi z polskiej konstytucji. "Podobnie jak w innych krajach UE kwestia wymiaru sprawiedliwości regulowana jest przez państwa członkowskie, dlatego też oczekuję ze strony Komisji Europejskiej, że nie podejmie żadnych działań, które byłyby sprzeczne z traktatami unijnymi" - mówił rzecznik rządu.

Jak dodał, jeżeli takie działania miałyby jednak zostać podjęte, miałyby charakter nielegalny. "To byłyby działania, które są niezgodne z traktatami unijnymi, a idąc dalej musiałyby się odnosić przynajmniej do połowy krajów członkowskich Unii Europejskiej. W związku z tym byłbym zaskoczony, gdyby takie działania miałyby być podejmowane tylko wobec Polski, a nie np. wobec Niemiec, Francji, Włoch, Czech, Rumunii, czy wielu innych krajów Unii Europejskiej" - zaznaczył Müller.

W środę Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis traktatu unijnego, na podstawie którego Trybunał Sprawiedliwości UE zobowiązuje państwa członkowie do stosowania środków tymczasowych ws. sądownictwa, jest niezgodny z konstytucją. W uzasadnieniu wyroku TK wskazano, że Unia Europejska nie może zastępować państw członkowskich w tworzeniu regulacji dotyczących ustroju sądów i gwarancji niezawisłości sędziów.

Na kilkadziesiąt minut przed wyrokiem TK Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej - uwzględniając wnioski Komisji Europejskiej - wydał kolejne postanowienie o środkach tymczasowych ws. polskiego wymiaru sprawiedliwości. Unijny trybunał zobowiązał Polskę do "natychmiastowego zawieszenia" stosowania przepisów krajowych odnoszących się w szczególności do uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Oznacza to, że Polska ma zawiesić działalność Izby Dyscyplinarnej m.in. w sprawach immunitetów sędziowskich.

Jednocześnie w czwartek TSUE orzekł o niezgodności z prawem unijnym systemu odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów. Według TSUE proces powoływania sędziów Sądu Najwyższego, w tym członków Izby Dyscyplinarnej, w dużym stopniu zależy od organu (Krajowej Rady Sądownictwa), "którego struktura została poddana bardzo dużym zmianom przez polską władzę wykonawczą i ustawodawczą i którego niezależność może wzbudzać uzasadnione wątpliwości".